Czytam i przecieram oczy ze zdumienia. Choć pani Magdalena Środa, etyk, filozof i feministka nigdy nie była z mojej bajki, wierzyłam naiwnie, że stać ją na w marę obiektywny osąd świata. Jak przystało na filozofa. Beutifool w tekście o Platonie miał rację. Umarł świat, umarli filozofowie, umarł człowiek i tradycja chrześcijańska. Jesteśmy na dnie.
Pani Środa go zatopiła. Dzisiejszy tekst Środy dla WP „Matka Boska bez Wałęsy, jest wyznaniem jej wiary: „Ze związku zawodowego "Solidarność" wystąpiłam na drugim zjeździe, gdy jej przywódcy zadeklarowali, że podstawą ideologiczną działań związku będzie społeczna nauka Kościoła. Wydało mi się co najmniej dziwne, że związek zawodowy zamiast twardej walki o interesy pracujących zamierza obiecywać zbawienie, które stać się ma udziałem tych, co pokornie cierpią biedę w doczesności. Albo walka o równość i dobrobyt tu, na Ziemi, albo mamienie się obietnicami ośmiu błogosławieństw. Albo nowoczesność albo feudalna tradycja. "Solidarność" wybrała feudalną tradycję i Kościół, i teraz Kościół pochłonął "Solidarność". Więcej. Kościół wchłonął państwo. I tyle zostało z sierpnia ‘80. Autorka zarzuca milionom Polaków religijny fanatyzm i ciemnotę, których strzeże INP, bracia Kaczyńscy oraz , jak pisze, „poprzebierani w złoto biskupi”. Świat wartości, który potępia zdrajców i sprzedawczyków, który walczy o prawdę narodowej historii nazywa bagnem. Środa odwraca wartości, biorąc w obronę tych, którzy zdradzili Polskę. Zdradzili Polaków i ich wiarę w to, że na wielkim, unikalnym w całej Europie zrywie społecznym, można zbudować państwo prawdy i społecznej sprawiedliwości. Że można i trzeba rozliczyć sprawców, którzy wystąpili przeciwko swemu narodowi, mając jedyny i najcięższy argument – czołgi. Podważa korzenie, które od wieków były podstawą naszej tożsamości i moralnych zasad, w imię których walczyliśmy, z wieloma wrogami, o wolny, sprawiedliwy byt. O wolna Polskę. Ten tekst jest niebezpieczny. Bo zawsze dzielenie świata na wierzących i ateistów jest niebezpieczne. Bo niebezpieczny jest każdy fanatyzm, w którym niemożliwe są równość, sprawiedliwość społeczna i trzeźwy osąd. Fanatyzm, który zamka usta tym, którzy mają prawo wiedzieć, kto przyjaciel, kto wróg. Wczorajsze obchody sierpniowej rocznicy dowiodły, że Polacy, nie wierząc w dziejową sprawiedliwość i niezawisłe sądy, sami wydali wyrok.A świat bez Boga Magdaleny Środy – nie jest ich światem.
47
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (27)