Skoro jest to niemożliwe głosami opozycji, nasz protest obywatelski powinien być wyartykułowany. Pisałam o tym w tekście: „Obrońca przekrętów” (Prawica.net), odnosząc się do przeszłości ministra.
Minister, po 300 dniach urzędowania, ma na swoim koncie następujące „osiągnięcia”:
*16 listopada 2007 r. – w dniu zaprzysiężenia nowego ministra – prokuratura uchyliła nakaz zatrzymania Ryszarda Krauzego w związku z tzw. aferą gruntową. To Zbigniew Ćwiąkalski, jako adwokat, napisał analizę prawną, dowodzącą, że nie można postawić Krauzemu zarzutów karnych, ponieważ wezwanie na przesłuchanie nie zostało, jego zdaniem, skutecznie doręczone biznesmenowi.
* 18 listopada 2007 r. Wydział VI ds. Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Warszawie umorzył śledztwo w sprawie zatajenia danych w prospekcie emisyjnym akcji TVN SA i działania na szkodę spółki. Nie podano jakiegokolwiek uzasadnienia ani nie poinformowano składającego zawiadomienie Stanisława B., byłego udziałowca ITI, o jego prawach do odwołania się od tej decyzji.
* 17 grudnia 2007 r. prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypadku byłego prezesa PZU Cezarego Stypułkowskiego, w którym zginęło trzech młodych ludzi. Wcześniej już raz je umorzono, ale wznowiono na polecenie ministra Ziobro.
* 17 grudnia 2007 r. w tajemnicy, na niejawnym posiedzeniu, Trybunał Konstytucyjny umorzył sprawę weksli Samoobrony.
* 18 grudnia 2007 r. zostali wypuszczeni na wolność przyłapani przez CBA na korupcji w czerwcu 2006 r. dyrektor Centralnego Ośrodku Sportu Krzysztof S. i wicedyrektor Tadeusz M.
* 20 grudnia 2007 r. sąd uniewinnił Aleksandrę Jakubowską w sprawie dotyczącej "grupy trzymającej władzę”, która miała wysłać Rywina z propozycją korupcyjną do "Agory”.
* 21 grudnia 2007 r. w tajemnicy przed mediami prokuratura przesłuchała Ryszarda Krauzego. Biznesmen odmówił składania wyjaśnień. Po przedstawieniu mu zarzutów opuścił prokuraturę i ponownie wyjechał za granicę, gdzie przebywał już wcześniej, niedostępny dla organów ścigania. Nie zastosowano żadnego środka zapobiegawczego.
* 28 grudnia 2007 r. wyszedł z aresztu Andrzej K., aresztowany w sprawie afery gruntowej w Ministerstwie Rolnictwa. Andrzej K. i Piotr R. zostali tymczasowo aresztowani w lipcu po próbie wręczenia im łapówki przez agentów CBA.
* 28 grudnia 2007 r. opuścił areszt Józef Jędruch, były szef firmy Colloseum. Jędruch już kiedyś w identycznej sytuacji w 2002 r. zbiegł do Izraela i tam się ukrywał. Prokuratura zarzuciła Jędruchowi i 12 innym oskarżonym oszustwa na blisko 430 mln zł.
* 7 maja 2008 r. prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie błędów medycznych dr. Mirosława G. ze szpitala MSWiA w Warszawie.
Dodajmy do tego poświadczenie nieprawdy w sprawie weksli, w toczącym się od 2006 roku śledztwie w sprawie firmy Elzamet Sp. Z o.o., którą reprezentował Ćwiąkalski, „list żelazny” dla Stokłosy, niewyjaśniona do dziś sprawa T.Wróblewskiego, właściciela Biofermu oraz jeszcze jeden, bardzo ważny powód.
Bezprawne działania Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Nagonka medialna i akt oskarżenia wobec Ministra Zbigniewa Ziobry za udostępnienie akt nie tyle prezesowi PiS-u, co członkowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego, okrzyknięte zostało przestępstwem, na miarę Trybunały Stanu.
Tymczasem jedynie „błędem taktycznym" została nazwana przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie decyzja udostępnienia całości akt śledztwa w sprawie Krzysztofa Olewnika i skopiowania ich, Grzegorzowi Korytowskiemu, byłemu liderowi SLD.Grzegorzowi Korytowskiemu postawiono zarzutynielegalnego posiadania broni i równie nielegalnego posiadania niemieckiego dokumentu tożsamości oraz właśnie zapoznanie się z całością akt śledztwa prowadzonego w "sprawie Olewników" i skopiowanie ich. Hipokryzja sięgnęła więc już Himalajów, a podwójne standardy stosowane nie tylko w życiu politycznym, również w interpretacji prawa, powinny wywołać sprzeciw. Ojciec uprowadzonego i zamordowanego Krzysztofa Olewnika, Włodzimierz Olewnik, skierował list do ministra Ćwiąkalskiego oraz do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, z prośbą o interwencję w sprawie nieprawidłowości w prokuraturze olsztyńskiej, która ujawniła materiały Korytkowskiemu, które go nie dotyczyła, bowiem jego sprawa została wyodrębniona ze śledztwa do oddzielnego procesu.Zwracam się więc do Szanownych Redaktorów Salonu 24!
Prawdziwe dziennikarstwo polega na natychmiastowym reagowaniu na nieprawidłowości.Zamiast akademickich dyskusji, na tematy zastępcze, które kiedyś nazywane były zwykłym „biciem piany”, zróbcie coś dla Polaków. Wszak realizujecie misję! Obrońcie nas przed ministerstwem niesprawiedliwości i ministrem Ćwiąkalskim.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)