W "Sygnałach dnia" Pan marszałek odkrywa swoje niepokoje wobec IPN-u. Uważa, że przechyla się on na jedną burtę. (I niestety, nie jest to ta strona, która jemu by odpowiadała). Nie odpowiadają mu też pracownicy, których nazywa historycznymi radykałami, popłuczynami po endecji.
Nas też niepokoi wiele rzeczy w panu Marszałku. Szkoda, że nie możemy mu o tym powiedzieć.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)