Jednym z programów europejskiego Funduszu Społecznego jest program pod nazwą: Kapitał Ludzki.
Jego głównym celem jest::wzrost zatrudnienia, podniesienie poziomu wykształcenia w społeczeństwie, zwiększenie konkurencyjności przedsiębiorstw oraz poprawa jakości i dostępności usług szkoleniowo-doradczych. Program skierowany jest do ludzi o nierównych szansach oraz do tych, którzy zostali poszkodowani - Są to ludzie długotrwale bezrobotni, niepełnosprawni, a także dzieci i młodzież z obszarów wiejskich.
Jak program ten wdrażany jest np. na Dolnym Śląsku?
A jest o co walczyć. To prawie 0,5 mld. euro rocznie. Odpowiedzialny za realizację projektu jest Urząd Marszałkowski oraz Urząd Pracy.
Wicemarszałek Dolnego Śląska, Piotr Borys (PO) zaangażował się bezpośrednio w rozdzielanie i nadzorowanie pieniędzy z funduszu. Wcześniej w 1999 roku założył Stowarzyszenie Civis Europae, którego skarbnikiem uczynił swoją żonę. W tym roku złożył wniosek o dotacje do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, która została zaopiniowana negatywnie. Nie przeszkodziło to, aby radni uchwalili przyznanie stowarzyszeniu ponad 5 mln zł z tego unijnego programu. Komisja Rewizyjna, na wniosek PiS-u i po medialnej burzy, postanowiła zbadać tę sprawę, ale jej wniosek został odrzucony na posiedzeniu Rady miasta.
Warto dodać, że stowarzyszenie CE, którego prezesem jest senator Tomasz Misiak (PO), otrzymało w ubiegłym roku przeszło 450 tys. zł z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
Wiele emocji budzą też dotacje dla świdnickiej firmy Mediator należącej do Krzysztofa Wierzęcia, kiedyś szefa lokalnych struktur PO i miejskiego radnego tej partii. Mediator dostanie z Unii ponad 3,6 mln zł, podczas gdy inne firmy doradcze 400 lub co najwyżej 80 tys zł. Problem w tym, że w ostatnich dniach związana z Wierzęciem Unia Przedsiębiorców Dolnego Śląska dostała 46 tys. zł na prowadzenie w regionie wałbrzyskim Ośrodka Europejskiego Funduszu Społecznego. Zastrzeżenia do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy ma też wiele innych instytucji, które składały wnioski o unijne dotacje.
Zapewne takich przykładów, na szczeblu samorządowym jest więcej. Powoli zostają one ujawnione jako nie tylko przykład nepotyzmu, ale i wypaczenia samej idei Funduszu Społecznego, który zamiast na cele statutowe, karmi rodzinne struktury i nie ma nic wspólnego z wyrównywaniem szans.
Realizuje za to wyborcze hasło PO: Aby żyło się lepiej.
Samorządowcom.
W tym kontekście POlska XXI wydaje sie tylko przedłużeniem tradycji.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)