Erynia Erynia
35
BLOG

LECHU, ratuj stocznie!

Erynia Erynia Polityka Obserwuj notkę 8

20 czerwca br.  w Komisji Europejskiej doszło do spotkania ws polskich stoczni, w którym wzięli udział: Karl Soukup, zajmujący się w KE sprawą polskich stoczni, przedstawiciele norweskiej spółki Ulstein Group, która chce kupić Stocznię Szczecińską oraz urzędnicy z polskiego przedstawicielstwa przy UE.


Ze spotkania tego powstała notatka, z której  wynika, że po ogłoszeniu upadłości, spółka norweska kupi Stocznię Szczecińską.
Notatka opisuje, jak Karl Soukup zapytał inwestora, dlaczego nie chce poczekać na postępowanie upadłościowe i nie kupić masy upadłościowej. - Potem dodał jeszcze, że po przejęciu upadłej stoczni Ulstein będzie łatwo mógł liczyć na dofinansowanie z Unii w ramach pomocy regionalnej na tworzenie nowych miejsc pracy. Była w tym czytelna sugestia, by Ulstein po prostu poczekał aż Stocznia zbankrutuje - stwierdził informator tvp.info w Brukseli.
Jak podaje TVN 24, Jonathan Todd, rzecznik Komisji Europejskiej stanowczo zaprzeczył tym informacjom. Stwierdził, że przedstawiciel KE nie mógł udzielać tak „skandalicznych” rad, a podczas spotkania przedstawiono jedynie hipotetyczną sytuację.
Co na to ministerstwo skarbu, które zajmuje się w imieniu rządu stoczniami? - Wiemy, że Komisja Europejska spotykała się z przedstawicielami Ulsteina, ale nie znamy przebiegu tych rozmów - powiedział  TVPinfo rzecznik resortu Maciej Wewiór.

Po doniesieniach serwisu internetowego  w sprawie Stoczni Szczecińskiej, Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS zapowiedział, że złoży wniosek na Konwencie Seniorów o pilne wezwanie ministra skarbu.
Wszystko wskazuje więc na to, że Komisja Europejska nakaże stoczniom w Gdyni i Szczecinie zwrot rządowego wsparcia przyznanego im po wejściu Polski do Unii Jeśli stocznie będą musiały zwrócić pieniądze, to zbankrutują. Tymczasem rzecznik Komisji Europejskiej Jonathan Todd przekonuje, że upadłość to szansa na prywatyzację.
Jeśli zapadnie negatywna decyzja, to stocznie będą musiały zwrócić pomoc publiczną i ogłoszą upadłość, jednak niekoniecznie musi to oznaczać ich koniec. Otworzy to drogę inwestorom do przejęcia zakładów, które zechcą kontynuować działalność gospodarczą - wyjaśniał Jonathan Todd.

 

A oto treść notatki służbowej sporządzonej po spotkaniu w Brukseli

 

Notatka ze spotkania delegacji Ulstein Group ze służbami DG COMP w sprawie pomocy
państwa dla SSN.
Bruksela, dn. 20 czerwca 2008 r.

Spotkanie otworzył p. K. Soukup, przedstawiając główne etapu prowadzonego formalnego postępowania wyjaśniającego oraz wyjaśniając generalne zasady pomocy państwa obowiązujące w UE jak również w EOG, tj. m.in. w Norwegii – w szczególności odniósł się do specyficznego charakteru pomocy na ratowanie i restrukturyzację, która to pomoc wymaga odzyskania przez beneficjenta długoterminowej rentowności, wkładu własnego w wysokości nie mniejszej niż 50 % kosztu restrukturyzacyjnego oraz zastosowania środka wyrównawczego kompensującego zaburzenia konkurencyjności wywołane na danym rynku udzieloną pomocą. P.G. Ulstein przedstawiła docelowy profil spółki SSN po jego Ew. przejęciu: – produkcja małych jednostek typu offshore pod indywidualne zamówienia; – rozwinięcie działalności projektowej (designing); – zdecydowana redukcja mocy – do 10 jednostek rocznie maks. (15 tys. ton stali /y) – możliwość dalszej redukcji mocy wytwórczych (wychodzącej poza 1 pochylnię); – podkreślono, iż produkcja stoczniowa ma niską stopę rentowności (niski EBIT); stopa ta jest tym wyższa im bardziej skomplikowane wyposażenie kadłuba – stąd należy stocznię przeprofilować na nowe, bardziej rentowne obszary działalności; – dotychczasowa działalność (produkcja dużych jednostek – Ro-Ro, kontenerowce, etc) należy stopniowo wygaszać, ale z uwzględnieniem realizacji już zawartych (rentownych!) kontraktów; – (w odpowiedzi na zadane pytanie przez p. K. Soukupa) planowane zwolnienia po przejęciu spółki mogą sięgnąć ok. 75% stanu zatrudnienia. Komisja udzieliła następujących wyjaśnień dot. stanu udzielonej pomocy: – pomoc poakcesyjna pokrywająca bieżące straty (m.in. na nierentownych kontraktach), zobowiązania publiczno-prawne (liabilities), koszty inwestycyjne i restrukturyzację finansową etc. – 400 mln EUR – analogiczną, dodatkową kwotę finansującą koszty naprawcze należałoby pokryć wkładem własnym inwestora (w nieoficjalnych rozmowach po spotkaniu przedstawicieli DG COMP udzielił wyjaśnienia, iż Komisja nie ma stanowiska w sprawie wkładu własnego – kwota ta nie została doprecyzowana (determined) jak miało to miejsce w przypadku Gdyni i Gdańska); – pomoc wykazana w memorandum Informacyjnym jako planowana do udzielenia pozostaje niezgodna ze wspólnym rynkiem i jako taka nie może być wypłacona; – podkreślono brak zgody ze strony Komisji na „nową, dodatkową pomoc”. – wszystkie straty i zobowiązania ciążące na spółce inwestor nabywający ją musi pokryć we własnym zakresie. Ponadto p. K. Soukup zwrócił się z zapytaniem dlaczego Ulstein rozważa zakup przedsiębiorstwa o zbyt dużej masie aktywów produkcyjnych w zestawieniu z planami budowy małych statków i w niewielkiej ilości? Ulstein potwierdził, iż jest w trakcie badania spółki i również ten aspekt będzie rozważał.

Odnosząc się do pytania o sugerowaną ceną transakcji zakupu SSN, p. K. Soukup wskazał, iż z uwagi na ciążące zobowiązania i straty cena ta nie powinna być wysoka. W tym kontekście zwrócił się z zapytaniem, dlaczego Ulstein Group nie rozważa zakupu masy upadłościowej po ew. postępowaniu upadłościowym, które najprawdopodobniej zostanie wszczęte w wyniku wydania decyzji przewidujących zwrot pomocy. Podkreślił, iż w przypadku przejęcia masy upadłościowej nie ma możliwości otrzymania pomocy restrukturyzacyjnej, istnieje natomiast możliwości uzyskania wsparcia w ramach pomocy regionalnej na nowe inwestycje oraz tworzenie nowych miejsc pracy.

 Dziś mówi się o  trzech ośrodkach lobbingowych w Unii Europejskiej, którym zależy na pogrążeniu polskich zakładów. jeden z tych ośrodków pochodzi... z Polski.Potwierdziła to rzeczniczka Stoczni Szczecińskiej,  która uważa, że jeśli stocznia upadnie, członkowie zarządu naszej siostrzanej spółki Porta Holding SA mogliby odzyskać pieniądze z akcji, których teraz nie mogą spieniężyć. Byłyby to tak duże pieniądze, że stać byłoby ich na wykupienie całego zakładu.Dwa pozostałe państwa, z których pochodzą lobbyści, to Francja i Niemcy.  Bogusław Sonik stwierdził, że rząd francuski oficjalnie przyznaje, że prowadzi negocjacje w sprawie kontraktów stoczniowych z Koreańczykami, a senator Krzysztof Zaremba twierdzi, że niemieckim stoczniom w Rostoku czy Stralsundzie też byłoby to na rękę, ponieważ  Stralsund dostał około 110 milionów euro pomocy publicznej.  Jest więc  rentowny, ale wciąż ma mało kontraktów.

Misja ministra Grada zapewne nie powiedzie się. A co na to Wałęsa? Może, zamiast organizowac fety,  pojechałby do Brukseli, żeby ratować stocznie?

  
Erynia
O mnie Erynia

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka