Erynia Erynia
21
BLOG

A Hipokrates w grobie leży...

Erynia Erynia Polityka Obserwuj notkę 4
 

„Pokaż lekarzu,  co masz w garażu” – takie pytanie swojego czasu zadawał medykom Ludwik Dorn, strasząc zbuntowanych wyznawców Hipokratesa powołaniem w kamasze.  Był to odzew na żądanie podwyżek w służbie zdrowia. Bo faktem jest, że wykształcenie i umiejętności naszych lekarzy są na poziomie światowym, pies pogrzebany leżał zawsze w niskich  zarobkach i niedostatecznym, czyli starym i często niesprawnym sprzęcie.

 

My Polacy, za pośrednictwem WOŚP Jurka Owsiaka, od lat sponsorujemy służbę zdrowia, odciążając (wyręczając)  tym samym kolejne rządy. Wielomilionowa pomoc dla szpitali w postaci sprzętu zakupionego z naszych datków, stała się odczuwalna dla wielu z nich; również zarobki, choć niewystarczająco, poszły jednak w górę. Co więc jeszcze stoi na przeszkodzie w wykonywaniu tego zawodu, który ponoć jest misją i powołaniem w jednym?

 

Bo oto dzisiaj Jurek Owsiak wystosował apel do kardiochirurgów:

  

Dlaczego dzieci z Polski, które wymagają interwencji kardiochirurgicznej, muszą być operowane za granicą- takie pytanie zadał polskim kardiochirurgom dziecięcym Jurek Owsiak, szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w liście otwartym, przesłanym do redakcji Wirtualnej Polski. Odniósł się w ten sposób do licytacji medalu olimpijskiego zapaśniczki Agnieszki Wieszczek. Brązowy "krążek" z Pekinu fundacja Cor Infantis wystawiła na internetowych aukcjach, m.in. w serwisie aukcje.wp.pl z przeznaczeniem na operacje kardiochirurgiczne dzieci.

  

Pieniądze z aukcji mają być przeznaczone dla 11-letniego chłopca, który cierpi na ciężka wadę serca i pozostaje pod opieką kardiochirurgii Szpitala w Zabrzu. Jego operacji podjął się światowej sławy polski lekarz prof. Edward Malec, który pracuje w Monachium, gdzie zdecydował się na chirurgiczne leczenie chłopca.  Sam za operację polskich dzieci nie pobiera honorarium, jednak jej koszt wynosi 16 535 euro, czyli ok. 57 000 zł.

 

W otwartym liście do kardiochirurgów J. Owsiak pyta:

 

Wyjaśnijcie, dlaczego kolejna licytacja medalu olimpijskiego ma zasilać konto zagranicznych klinik, skoro w Polsce macie dostateczne, absolutnie dostateczne warunki, aby takie operacje wykonać?  Czyżby odeszła Wam ochota korzystania z tego, co macie? A może brakuje Wam sprzętu?  Najbardziej nawet skomplikowane zabiegi i operacje są w Waszym zasięgu. Pytam więc jeszcze raz - co się dzieje w polskiej kardiochirurgii dziecięcej?

 Czy otrzyma odpowiedź?

 

 
Erynia
O mnie Erynia

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka