Ministerśrodowiska Maciej Nowicki ( KLD) , wie, że z ekologami rozmowy trudne i wygrana daleka.Sam był założycielem w 1999 rokuFundacji EkoFundusz, która zajmowałasię ekokonwersją polskiego długu, czyli odpisaniem od sumy zadłużeniawydatków poniesionych na przeprowadzenie inwestycji wspomagających ochronę środowiska.
Wpadł więc na nowy pomysł, aby to urzędnicy użerali się z ekologami i wypraszali u nich zgody na budowę nowych dróg i autostrad. Urząd ma nosić nazwę Generalna DyrekcjaOchrony Środowiskai zatrudniać kolejnych biurokratów, świetnie opłacanych za państwowe pieniądze. Na autostrady i drogi pewnie już nie wystarczy, bo urząd ma kosztować 111,5 miliona zł, z czego połowa (52 mln zł) przeznaczona jest na pensje biurokratów.
To będzie wręcz placówka naukowa, bo ma zajmować się badaniem, jaki wpływ na przyrodę będą mieć planowane drogi czy mosty. A każdą taką inwestycję, nim powstanie, mają konsultować z ekologami. Minister wziął się do pracy z wielkim rozmachem i zaangażowaniem. Centrala w Warszawie, która ma zatrudniać 1040 pracowników, będzie koordynować16 oddziałów w każdym województwie.
Komentarze
Pokaż komentarze (3)