
Dowód na to, przeprowadzony przez dr. Janusza Kępkę i opisany w Aferach Prawa jest prosty i przejrzysty. Opiera się on na Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i Ustawie – Ordynacja Wyborcza do Sejmu (Dz.U. nr 46, poz. 499, z dnia 16 maja 2001 r.), rozdział 19, art. 160.1.
KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ. Art. 96.
2. Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.
Ordynacja WyborczaArt. 130. Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalneoraz odbywają się w głosowaniu tajnym.
Art. 160.1. Wyborca głosuje tylko na jedną listę okręgową stawiając na karcie do głosowania znak „x” w kratce z lewej strony obok nazwiska jednego z kandydatów z tej listy, przez co wskazuje jego pierwszeństwo do uzyskania mandatu.
Jak widać, art. 130. Ordynacji Wyborczej jest powtórzeniem art. 96. Konstytucji RP i pozostaje w sprzeczności z art. 160.1., (nie ma mowy o wyborach bezpośrednich), ponieważ w głosowaniu do sejmu wyborca głosuje tylko na jednego kandydata z jednej listy wyborczej. Jest to charakterystyczne tylko dla wyborów proporcjonalnych, zwanych też partyjnymi.Wybory bezpośrednie natomiast , jako wymóg konstytucyjny, polegają na tym, że wyborca głosuje bezpośrednio na tylu kandydatów z różnych list okręgowych ile jest mandatów w danym okręgu wyborczym. Szczególnym przypadkiem wyborów bezpośrednich są jednomandatowe okręgi wyborcze. Inna ich nazwa to wybory większościowe.Tym prostym zabiegiem chce autor udowodnić, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej jest nielegalny, a ponieważ Sejm powołuje i odwołuje Radę Ministrów wraz z jej Prezesem (premierem), to taki rząd i premier są również wybrani niezgodnie z konstytucją.
Wobec przyjęcia takiego stwiierdzenia, bezprzedmiotowy pozostawałby spór premiera z prezydentem o kompetencje. Tymczasem do TK wpłynął , zapowiadany po brukselskim szczycie, wniosek gabinetu politycznego premiera w sprawie wykładni kompetencji najważniejszych organów władzy wykonawczej w Polsce. Rozstrzyganie sporów kompetencyjnych wchodzi w zakres kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, obok zadania głównego, czyli kontrolowania zgodności norm prawnych niższego rzędu z normami prawnymi wyższego rzędu, głównie z Konstytucją.
Czym jest taki spór, określa artykuł 53 ustawy o TK
1. Trybunał rozstrzyga spory kompetencyjne, gdy dwa lub więcej centralne konstytucyjne organy państwa uznały się za właściwe do rozstrzygnięcia tej samej sprawy lub wydały w niej rozstrzygnięcie (spór kompetencyjny pozytywny) albo gdy organy te uznały się za niewłaściwe do rozstrzygnięcia określonej sprawy (spór kompetencyjny negatywny).
2. Wniosek powinien wskazywać kwestionowane działanie lub zaniechanie oraz przepis konstytucji lub przepis ustawy, który został naruszony.
Premier Donald Tusk wielokrotnie podkreślał, że w Polsce za prowadzenie polityki zagranicznej odpowiada przede wszystkim premier i rząd. Ale konstytucja wyraźnie mówi o „współdziałaniu” prezydenta z rządem w polityce zagranicznej. Prezes TK, Bohdan Zdziennicki ma obawy, czy jest to spór kompetencyjny w rozumieniu prawa, czy tylko interpretacja konstytucji i pojęcia „polityka zagraniczna”. I tu należy się z nim zgodzić. Bo czy szczyt UE w Brukseli, dotyczący dwóch spraw: pakietu klimatycznego i sytuacji na rynkach finansowych, należy do polityki zagranicznej czy wewnętrznej? Wobec porozumienia z Schengen i faktu przynależności Polski do UE należałoby raczej mówić o wspólnej polityce dotyczącej wewnętrznych spraw państw członkowskich.
Natomiast były prezes TK, prof. M.Safjan, mówi w tej sprawie: „Myślę, że ze sporem kompetencyjnym mamy do czynienia w sytuacji, gdy dwa organy twierdzą, że tylko one są właściwe w danej sprawie. Jeśli skłonne byłyby uznać, że są współuprawnione do działania w danej sprawie - nie byłby to moim zdaniem spór kompetencyjny, który może rozstrzygać Trybunał”.
Należy więc przypuszczać, że TK uzna wniosek za niemający znamion sporu kompetencyjnego lub orzeczenie będzie na tyle wymijające, że podobne spory jeszcze będą przed nami.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)