Erynia Erynia
64
BLOG

Alkomat w komputerze, czyli blokada pijanych maili

Erynia Erynia Polityka Obserwuj notkę 3

Cytowanie takich maili jest niezgodne z ustawą: Prawo Prasowe, tajemnicą korespondencji i wreszcie z zasadami elementarnej przyzwoitości. Z tego więc rezygnuję.

Piłeś – nie mailuj. Bo chociaż nie jesteś zagrożeniem dla innych, możesz zaszkodzić sobie. Po powrocie do domu po ciężkim dniu, przygotowujesz sobie wódeczkę, drinka, lampkę wina, piwo (niepotrzebne skreślić) i siadasz do kompa. Po kilkunastu minutach czujesz ulgę i odprężenie, znika napięcie i niepokój, a twój poziom odwagi niebezpiecznie wzrasta, budząc przysłowiowe orły, sokoły. Czasami  nawet  herosy.

 Komunikacja elektroniczna i alkohol tworzą wybuchową mieszankę.

Nawet niewielka ilość wypitego alkoholu wpływa na zachowanie, obniża sprawność funkcjonowania układu nerwowego. powoduje zaburzenia reakcji wzrokowej, słuchowej, pogorszenie  precyzji ruchów (trudniej więc trafić w odpowiedni klawisz, co usprawiedliwiasz dysleksją). Zaburzone jest też  precyzyjne myślenie, logiczne rozumowanie, prawidłowy osąd. Upośledzona zostaje tzw. uczuciowość wyższa, właściwa tylko człowiekowi. Obejmuje ona: etykę, moralność, poczucie więzi rodzinnych, międzyludzkich, narodowych.  Dochodzą do głosu instynkty i popędy, prymitywne zachowania. W takim stanie wysłany mail może zrujnować Ci życie osobiste i zawodowe.

  Znaleziono na to sposób, aby uchronić Cię przed porażką. Opcję sprawdzania trzeźwości w internecie wprowadza Mail Googles w swej nowej poczcie gmail.  Dmuchanie w balonik zastępuje test, który należy rozwiązać po zalogowaniu się do poczty. Polega on na wykonaniu sześciu działań matematycznych w czasie 60 sekund w godzinach między 22 a 4 rano w weekend.

Dyrektor laboratorium zajmującego się wirtualnymi interakcjami międzyludzkimi na uniwersytecie Stanford, J. Bailenson uważa: „Jeśli spędzimy osiem godzin przy barze rozmyślając nad całym złem, jakie nas spotkało, to takie wiadomości mogą być wyjątkowo niszczące w skutkach” .Telefonowanie po pijanemu może mieć podobne skutki, ale w odróżnieniu od maili czy  SMS-ów nie pozostawia śladu.

 

 

Tymczasem  Janusz Palikot, w ramach „Przyjaznego państwa” chce skończyć z przymusową abstynencją w pociągach i na dworcach PKP, łamiąc ustawę o wychowaniu w trzeźwości.  Zaprasza na drinka (orzechówka gorzka) do pociągów,  czym zyskuje przychylność pracowników Warsa, a PO nowych wyborców w postaci pasażerów linii krajowych.  Wychodzi tym samym naprzeciw wnioskom obywatelskim, (Platforma Obywatelska głupcze!),  które ponoć wpłynęły do sejmu i nie mogą być zlekceważone, odmiennie niż dzień wolny w  Święto Trzech Króli.

  

Nierozwiązywalna sprawa dotyczy jednak sejmu. Posłów chroni immunitet, nie wypada więc, by przed wejściem dmuchali w balonik. W ostatni wtorek , poseł PO i  sportowiec, (a wiec tak samo jak harcerz) , zachowywał się nienaturalnie. Nie mógł usiedzieć na miejscu, był  pobudzony i bynajmniej nie  dyskutowaną ustawą zdrowotną,  robił głupie miny, żuł gumę i pokazywał język, zaczepiając posłankę, też sportsmenkę. Śmiał się i wykrzykiwał w stronę mównicy.

 I co Ci zrobili biedny człowieku?  W pracy nie wolno, a   w domu czuwa Wielki Brat -  żona pod postacią  Google!  Jedyne wyjście to kupić bilet na linie krajowe i zabrać laptopa!  Na zdrowie!

 



 

Erynia
O mnie Erynia

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka