Cytowanie takich maili jest niezgodne z ustawą: Prawo Prasowe, tajemnicą korespondencji i wreszcie z zasadami elementarnej przyzwoitości. Z tego więc rezygnuję.
Piłeś – nie mailuj. Bo chociaż nie jesteś zagrożeniem dla innych, możesz zaszkodzić sobie. Po powrocie do domu po ciężkim dniu, przygotowujesz sobie wódeczkę, drinka, lampkę wina, piwo (niepotrzebne skreślić) i siadasz do kompa. Po kilkunastu minutach czujesz ulgę i odprężenie, znika napięcie i niepokój, a twój poziom odwagi niebezpiecznie wzrasta, budząc przysłowiowe orły, sokoły. Czasami nawet herosy.
Komunikacja elektroniczna i alkohol tworzą wybuchową mieszankę.Nawet niewielka ilość wypitego alkoholu wpływa na zachowanie, obniża sprawność funkcjonowania układu nerwowego. powoduje zaburzenia reakcji wzrokowej, słuchowej, pogorszenie precyzji ruchów (trudniej więc trafić w odpowiedni klawisz, co usprawiedliwiasz dysleksją). Zaburzone jest też precyzyjne myślenie, logiczne rozumowanie, prawidłowy osąd. Upośledzona zostaje tzw. uczuciowość wyższa, właściwa tylko człowiekowi. Obejmuje ona: etykę, moralność, poczucie więzi rodzinnych, międzyludzkich, narodowych. Dochodzą do głosu instynkty i popędy, prymitywne zachowania. W takim stanie wysłany mail może zrujnować Ci życie osobiste i zawodowe.
Znaleziono na to sposób, aby uchronić Cię przed porażką. Opcję sprawdzania trzeźwości w internecie wprowadza Mail Googles w swej nowej poczcie gmail. Dmuchanie w balonik zastępuje test, który należy rozwiązać po zalogowaniu się do poczty. Polega on na wykonaniu sześciu działań matematycznych w czasie 60 sekund w godzinach między 22 a 4 rano w weekend.Dyrektor laboratorium zajmującego się wirtualnymi interakcjami międzyludzkimi na uniwersytecie Stanford, J. Bailenson uważa: „Jeśli spędzimy osiem godzin przy barze rozmyślając nad całym złem, jakie nas spotkało, to takie wiadomości mogą być wyjątkowo niszczące w skutkach” .Telefonowanie po pijanemu może mieć podobne skutki, ale w odróżnieniu od maili czy SMS-ów nie pozostawia śladu.
Tymczasem Janusz Palikot, w ramach „Przyjaznego państwa” chce skończyć z przymusową abstynencją w pociągach i na dworcach PKP, łamiąc ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Zaprasza na drinka (orzechówka gorzka) do pociągów, czym zyskuje przychylność pracowników Warsa, a PO nowych wyborców w postaci pasażerów linii krajowych. Wychodzi tym samym naprzeciw wnioskom obywatelskim, (Platforma Obywatelska głupcze!), które ponoć wpłynęły do sejmu i nie mogą być zlekceważone, odmiennie niż dzień wolny w Święto Trzech Króli.
Nierozwiązywalna sprawa dotyczy jednak sejmu. Posłów chroni immunitet, nie wypada więc, by przed wejściem dmuchali w balonik. W ostatni wtorek , poseł PO i sportowiec, (a wiec tak samo jak harcerz) , zachowywał się nienaturalnie. Nie mógł usiedzieć na miejscu, był pobudzony i bynajmniej nie dyskutowaną ustawą zdrowotną, robił głupie miny, żuł gumę i pokazywał język, zaczepiając posłankę, też sportsmenkę. Śmiał się i wykrzykiwał w stronę mównicy.
I co Ci zrobili biedny człowieku? W pracy nie wolno, a w domu czuwa Wielki Brat - żona pod postacią Google! Jedyne wyjście to kupić bilet na linie krajowe i zabrać laptopa! Na zdrowie!



Komentarze
Pokaż komentarze (3)