Daleko jeszcze do Dnia Kobiet, a nawet bardzo daleko, bo tego święta nikt nie celebruje, a już w dzisiejszej prasie dwoje autorów, niczym sędziowie, ogłaszają wynik w starciu K z M.
Ten wynik to 2:0.
Profesor J.Czapiński, psycholog społeczny omawia pierwszą dyscyplinę: PRZYJAŹŃ. Obala stereotyp męskiej, szorstkiej przyjaźni, którą skądś znamy. Okazuje się on tylko mitem, który fałszywie nazwał sposób spędzania czasu, wspólne dyskusje i rozrywki czy gotowość pomocy materialnej. Z funkcją terapeutyczną, jaką powinna spełniać przyjaźń, nie ma nic wspólnego. Nie zawsze kumpel czy kompan przy zabawie zasługuje na takie miano. W wymiarze moralnym ( wierność, lojalność), czy emocjonalnym (otwartość, empatia, altruizm), kobiety wygrywają zdecydowanie. Są lepszymi kandydatkami na przyjaciół. Choć bardziej wymagające, ale ich szczerość i uczciwość gwarantuje związek najwyższej próby.Druga dyscyplinę zapowiada M.Środa, w swoim cotygodniowym felietonie, opatrując go tytułem: Mężczyźni na boiska, kobiety do władzy!. Dlaczego mężczyzna w polityce to norma, kobieta to anomalia? Stawia tezę, że przeciętna, nawet losowo wybrana kobieta, będzie lepsza niż „wytrawny” polityk. Jest lepiej wykształcona, nie pije, rzadziej choruje, dłużej żyje, obce jej są niesportowe zagrywki jak nokaut czy cyniczne ośmieszanie przeciwnika. Wbrew pozorom jest też mniej próżna, umie zapanować nad namiętnościami, a prywatne ambicje umie podporządkować dobru wyższemu.
A co na ten temat sądzą Panowie?


Komentarze
Pokaż komentarze (18)