Die Zeit pisze:Liczy się każdy gram CO2, który wydmuchiwany jest w powietrze, a dzieje się to również przy najdrobniejszych, codziennych czynnościach. Każdy gram CO2 waży dokładnie tyle, co inny gram CO2, czyli emitując jeden gram CO2 emitujemy tyle samo, co każdy, kto wyemitował jeden gram CO2.Jasne i logiczne?
A wszystko sprowadza się do tego, aby to nie państwo czy wielkie przemysłowe koncerny płaciły wyłącznie za emisję dwutlenku węgla, ale wszyscy. Solidarnie. Właściciele samochodów, kolejarze, pasażerowie samolotu czy cała rodzina w okresie zimowym mocno ogrzewająca swoje mieszkanie. Wszyscy są winni, nawet konsumenci cytrusów, które przyleciały z dalekich krajów. Projekt zakłada, że emitujący rocznie ponad 2,5 tysiąca kilogramów CO2 musieliby płacić. Tylko jak to zmierzyć? Na to pomysłów już nie ma. Więc pewnie w Kopenhadze ustalą ryczałt.
A tymczasem – mniej wydychać!


Komentarze
Pokaż komentarze (13)