Umarli... znajomi... kochani...
Idą ku mnie tylko kalinami,po cierniach, po sinych jagodach,umarli, znajomi, kochani.Idą ku mnie tylko po szelestach,między wichry zadyszane wplątani:„Ty tu?! Ach, cóż za pogoda…”Od szronów – brwi ich siwe,Młode rzęsy dziwnie ociężały…I głaszczę ich, choć wiem, że – nieżywi…znajomi… ci, których kochałam…
(K.Iłłakowiczówna)

Czas zadumy, gdy na dworze ponuro, zimno i smutno. Od wieków w listopadzie nawiązywano do kultu zmarłych, choć obchodów w ciągu roku było kilka.
Ze wzglądu na pogański charakter tych uroczystości w wieku X i XI Kościół postanowił wybrać tylko jeden dzień (2 listopada) i poświęcić go duchom przodków. Tak zrodził się Dzień Zaduszny. Najpierw upowszechnił się we Francji, ale dzięki staraniom klasztorów benedyktyńskich przeniknął do praktyk religijnych kościoła katolickiego w całej Europie.
Dzień Wszystkich Świętych – 1 listopada ustanowił papież Grzegorz IV w 834 r. jako święto, w którym czci się pamięć zmarłych, wszystkich tych, którzy po swojej śmierci trafili do nieba – znani czy nieznani przez żyjących wiernych. W założeniu i w tradycji Kościoła jest to więc święto radosne. W praktyce jednak tego dnia chrześcijanie wspominają swoich bliskich zmarłych, odwiedzają cmentarze, palą znicze i składają kwiaty.
Czas pamięci o tych, którzy odeszli, jest czasem refleksji nad życiem i jego ulotnością. Zadumą, ale i odwiecznym pytaniem jak żyć, aby ocalić to, co najważniejsze. Honor, godność, człowieczeństwo, które coraz mniej dla nas znaczą. Jak zasłużyć na pamięć, będącą nie tylko świadectwem obrzędowych rytuałów, ale częścią naszego narodu i jego historii? Jak przekonać tych, którzy zatrzasnęli drzwi niewygodnej pamięci, że żyjąc bez niej - żyją ułomnie, płytko i tymczasowo. I gdy tak patrzę, jak komercja, europejski uniwersalizm i globalizacja, wypierają tradycję, jak szybko przyjmujemy obce wzory, tracąc wiele ze swej duchowości i człowieczeństwa, ogarnia mnie smutek podwójny.
Ludzkie życie podobne jest do płonącego znicza - daje światło, które kiedyś gaśnie.Ważne, jakim płomieniem świeci.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)