Co z tego wywiadu zapamiętałam? Pierwsze 6 minut premier mówił o sondażach. Pozytywnych dla niego i prawie pozytywnych dla rządu. Zapomniał tylko podziękować polskojęzycznym mediom za słupki. Bo choć rządowi nieznacznie spada, premierowi znacznie rośnie. To jest ten cud! Powiedział jeszcze tylko, że nie zamierza dążyć do przedterminowych wyborów, że nie myśli o rekonstrukcji rządu, bo jest zadowolony z obecnego składu. Bo to dobry gabinet na czas kryzysu – podsumował. Opozycja zaś nie powinna robić łaski, lecz pomagać rządowi wtedy, gdy proponuje sensowne rzeczy. Np. wejście do strefy euro.
Widać wyborcy są nieco innego zdania, bo ocena poszczególnych ministrów jest druzgocąca.
A sam wywiad? Śmieszny? Straszny? Na pewno żenujący, jak nasz premieropodobny cudotwórca.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)