Podpalacze z Radymna i wszelkiej maści tropiciele ukraińskich zbrodni i "niezbrodni" zawsze uporoczywie powtarzali, że nie idzie im o Ukraińców jako takich. Że niby to odróżniają "złych" i "dobych" Ukraińców. Tych pierwszych tropią, a tych drugich to szanują, czy jakoś tak.
Akurat dzisiaj jest dobra okazja, żeby tych "dobrych" Ukraińców powspomnieć. jak choćby generała Marka Bezruczko, bohaterskiego dowódcę obrony Zamościa w 1920 roku. Podobnie zresztą, jak innych żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej, którzy bili się w 1920 roku ramię w ramię z Polakami.
Kiedy w sierpniu 1920 roku Budionny skierował swoją armię konna na Zamość płk. Bezruczce powierzono obronę miasta. Bolszewicy przez Zamość szli na Warszawę. Miasto ufortyfikowano pod kierunkiem ukraińskich saperów.
Większość ukraińskich żołnierzy generała Bezruczki walczyła w tym czasie z bolszewikami w okolicach Zamościa.
- Ukraińscy żołnierze bili się obok nas jakby to był jakiś konkurs popisu. Nie drgnęli ani razu, a artylerzyści ich okazali się pracownikami pierwszej klasy - tak wspominał ukraińskich żołnierzy jeden z polskich oficerów.
Zamościa broniło około tysiąca ludzi, z czego około 450 stanowili Ukraińcy. Z czasem siły te zostały wzmocnione przez około 2 tysięcy polskich żołnierzy.
Miasto bronione przez polskich i ukraińskich żołnierzy odparło atak bolszewików.
Generała Bezruczko jest pochowany na cmentarzu na warszawskiej Woli. Spoczął obok innych Ukraińców, sojuszników Polski w wojnie z rosyjskim bolszewizmem.
Jak myślicie? Czy generał Bezruczko ma swoja ulicę w Zamościu? Czy któryś z posłów Ziobry wspomniał dzisiaj o tych "dobrych" Ukraińcach?, sojusznikach Polski? Poseł Golba?
Jako ukraińskiemu chamowi widzi mi się, że jaśnie polskiej szlachcie wcale nie są potrzebni "dobrzy" Ukraińcy. Potrzebni są tylko ci "źli"....
Bo chłop dla szlachcica zawsze pozstanie chłopem i chamem. Prawda, panowie polska szlachta...?




Komentarze
Pokaż komentarze (51)