Jeszcze w piątek takie pytanie byłoby niedorzeczne. Dzisiaj jednak jest jak najbardziej uprawnione.
Po pierwsze od Janukowycza zaczęli odchodzić jego ludzie. Najgłośniejsza stała się rezygnacja szefa administracji prezydenckiej Serhija Lowoczkina.
- Każdy myślący człowiek, jaki uważa się za Ukraińca, nie może nie zareagować na to co dzieje sie na Ukrainie - napisała na Facebook jego żona, która wzięła udział w demonstracji za eurointergracją.
W sobotę z parlamentarnego klubu Partii Regionów wystąpiło 3 parlamentarzystów.
A ci postanowili się bronić. W Kijowie stworzono już oddziały samoobrony, która liczą 1200 osób. Podobne tworzą się we Lwowie.
Teraz na placu Michałowskim w Kijowie demonstuje ponad 50 tysięcy ludzi. Jutro mają ich setki tysięcy.


Komentarze
Pokaż komentarze