Właśnie słucham jakiejś pani poseł z PO. Niestety nie słyszałem kto zacz. W każdy razie ta Pani mówi, że Ukraińcy sami powinni rozwiązać swoje problemy, że polskie władze nie powinny się mieszać w wewnętrzne sprawy Ukrainy. I być w Kijowie.
To znaczy mniej więcej tyle, że Ronald Reagan i Margareth Thatcher też nie powiini się wtrącać i pomagać Solidarności? Bo przecież co by tam nie mówić, to większość obywateli RP jednak chodziała na wybory i głosowała za.
Ale ja ja rozumiem. PO nie może strawić tego, że do Kijowa wybrał się Jarosław kaczyński.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)