Na starej "jedynce" czyli byłej Drodze Krajowej nr 1, teraz równoległej do ekspresówki S6 drodze wojewódzkiej nr 587 pomiędzy zjazdami S6 Unierzyż i Strzegowo, jadąc od Warszawy na północ - po lewej stronie, 400 m za barem leśnym (smaczna grochówka i mielone i pierogi dobre)
stoi od kilku lat obelisk przypominający, że aż tu dotarła w 1920 r. Czerwona zaraza
i że tu właśnie 21 Sierpnia 1920 Wojsko Polskie skutecznie ją odparło 21 sierpnia 1920 = 7 dni po rozpoczęciu Bitwy Warszawskiej

To miejsce na Streetview Google maps:
https://www.google.com/maps/@52.9162504,20.2864164,3a,15y,73.57h,78.29t/data=!3m6!1e1!3m4!1s7F1zWfNc04gEWW48bIuQUw!2e0!7i16384!8i8192!5m1!1e1?coh=205409&entry=ttu



Ciekawa paralela między obecnymi sposobami zatrzymania Sowietów na Ukrainie, a tymi z 1920 roku (też na Ukrainie - zachodniej) :
"Na początku lipca, gdy Budionny zdobył Równe, dowództwo frontu ukraińskiego widząc w samolotach ważny sposób rozpoznania przeciwnika, zaczęło się domagać wzmocnienia swych sił lotniczych.
Szef frontu – mjr Kutrzeba – w swej depeszy do Naczelnego Dowództwa pisał:
- „mam jeszcze jedną prośbę, lotników, lotników, lotników…..
oddam całą dywizję każdy jak dostanę 20 aparatów i ręczę, że Budionny za tydzień przestanie istnieć…. Zamiast poboru nowych roczników kawalerii zaangażowałbym cyrkowców amerykańskich, japońskich, którzy by rzucali bomby na Budionnego”.
Również Rydz-Śmigły apelował:
- „na gwałt przysyłajcie aeroplany. Nie żałować pieniędzy na zakup na wielką skalę”.
W rezultacie tych ponagleń wystawiono w połowie lipca ad hoc zespół złożony z dwóch eskadr: 7 „kościuszkowskiej” oraz 21, który miał pomóc lokalizować i zwalczać nieuchwytnego Budionnego."
Godziemba, "Orły contra Budionny"
Bolszewicy doceniali role polskiego lotnictwa.
Izaak Babel w swoim „Dzienniku 1920” napisał: „Polacy bronią się w główniej mierze akcjami lotnictwa, aeroplany staja się groźne… daleki i jakby zwolniony terkot karabinów maszynowych, panika w taborach, lecą wciąż lotem koszącym, chowamy się nimi”.
W depeszy z 18 sierpnia Budionny podkreślał, iż „zuchwale zniżając samoloty, nieprzyjaciel ostrzeliwał nasze oddziały i zarzucał je bombami. Wojska atakowane z powietrza nie mniej niż trzy razy na dzień mają ogromne straty w ludziach i koniach. W jednej tylko 6 DK w dniu 17 VIII zabito i zraniono przeszło stu ludzi i sto koni.. Jedno z natarć 6 DK odparto wyłącznie za pomocą płatowców”.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)