Blog
"Trzeba dać świadectwo" - rozważania o rtm. Pileckim
Hobbit
Hobbit Magister polonistyki. Zajmuję się szeroko pojętym pisarstwem.
0 obserwujących 5 notek 1961 odsłon
Hobbit, 7 lutego 2013 r.

Po co nam europejski Dzień Bohaterów Walki z Totalitaryzmem?

Jesteśmy coraz bliżej oficjalnego ustanowienia 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem. Przychodzi mi do głowy jedno pytanie, które być może zadają sobie także inni. Po co nam w ogóle takie święto? Po co zajmować się przeszłością? Przecież dookoła mamy całe mnóstwo aktualnych, ważniejszych problemów. Cóż mnie interesuje jakieś kolejne święto i upamiętnianie bohaterów, skoro od roku nie mogę znaleźć pracy, moje dziecko źle się uczy, rodzice chorują itd.?


Jak to powiedział kiedyś Hegel „Uczymy się z historii, że nie uczymy się z historii” dlatego historia lubi się powtarzać. Jesteśmy dość daleko od II Wojny Światowej, żeby się nią nie zajmować, ale z drugiej strony nadal jeszcze dość blisko, by świadectwo o tych wydarzeniach odbierać niejako z „pierwszej ręki” czyli od tych, którzy ją przeżyli. Jeszcze bliższy jest nam tzw. komunizm. Do dziś nieporadnie próbujemy się rozliczać z tej niedalekiej przeszłości. Poległym w tych czasach, staramy się przywracać należną pamięć. Jest wśród nich Witold Pilecki, który łączy naszą dalszą, wojenną historię, z bliższą PRL-owską. Rozstrzelany 25 maja 1948 za zdradę ojczyzny, dziś jest bohaterem. Po co nam ten bohater? I dlaczego koniecznie chcemy go „wypchnąć na europejskie salony”? Dlaczego nie możemy sobie ustalić naszego, lokalnego święta i świętować po prostu? Odpowiedź jest prosta: Polakom to święto nie jest potrzebne, ono jest potrzebne Europie, globalnej wiosce, która od kilkunastu lat robi wszystko, by w końcu żyć w pokoju. Czym są rządy totalitarne, niczym innym jak naruszaniem tego pokoju, bo totalitaryzm zawsze dąży do ucisku jednych przez drugich i prędzej czy później prowadzi do wojny. Pokojowa stabilizacja Europy będzie możliwa tylko wtedy, gdy dość mocno zbudujemy fundamenty równości i braterstwa. Tylko wtedy, gdy wyzbędziemy się wzajemnych niechęci, pretensji, uprzedzeń. Wspólne święto pod patronatem takiego człowieka jak Rotmistrz Pilecki, to bardzo ważny element tego fundamentu. Tu nie chodzi o to, by co roku politycy mogli się pokazać jako tzw. patrioci składając wieńce pod pomnikami, ale o to by szerzyć wiedzę o szkodliwości totalitaryzmu, a takie święto będzie ku temu świetną okazją. Może to wydać się niewiarygodne, ale wielu ludzi nie ma pojęcia, co naprawdę znaczy totalitaryzm i do czego prowadzi. Należy zrobić wszystko, by Europa już nigdy więcej nie pogrążyła się w sąsiedzkich wojnach, byśmy mogli żyć w pokoju i by następne pokolenia mogły żyć w pokoju, z otwartymi granicami, możliwością podróży, kształcenia się, poznawania różnorodności kultur.


Europejski Dzień Bohaterów Walki z Totalitaryzmem to jeden z elementów, który pozwoli podtrzymać poczucie wspólnoty kontynentalnej. My Polacy, my Niemcy, my Włosi, my Francuzi itd. obchodzimy wspólne święto, cieszymy się, że los dał nam szanse żyć poza totalitaryzmem i jesteśmy wdzięczni takim ludziom jak Pilecki, że walczyli z tymi zbrodniczymi systemami. To nasza ochrona na przyszłość, to kolejny krok odsuwający nas od wojny w Europie. Być może nie sprawdzi się to, co przewidywał Hegel i jednak nauczymu się czegoś z historii.


Popierajmy ustanowienie 25 maja europejskim Dniem Bohaterów Walki z Totalitaryzmem.

Podpisujmy petycje: http://www.petycje.pl/4376

Lobbujmy u polskich europosłów: https://www.facebook.com/events/528710657152056/

Joanna Krauzowicz - Tarczoń
 

Opublikowano: 07.02.2013 11:08.
Autor: Hobbit
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • politykom nie odpuszczać Nie mam pojęcia czy coś daje to coroczne nawoływanie by 14 czerwca...
  • @Autor Zastanawiam się właściwie, co to znaczy czuć się dzieckiem Rotmistrza? Jeśli...
  • Teraz to się już musi udać Sprawa nowotarskiego ronda ciągnie się już od jakiegoś czasu....

Tematy w dziale