Oglądam z Żoną serial Informacja zwrotna. Abstrahując od akcji jest on dla mnie ciekawy z tego powodu, że główny bohater jest alkoholikiem. Nie, nie będzie o tym, czy mityngi AA czy grupy terapeutyczne są tam pokazane jak należy i w zgodzie ze stanem faktycznym.
Są mi bliskie niektóre sytuacje i przypominam sobie jak to było u mnie. W pewnym momencie zorientowałem się, że nie chodzi mi o poznanie rozwiązania zagadki. Interesuje mnie bardziej, czy bohater zachowa trzeźwość.
Dla niektórych serial mógłby być wyzwalaczem, pokazuje sceny picia, myślę jednak że w sposób bliższy Pod Mocnym Aniołem niż np. Kac Vegas.
Trzeźwość nie jest dana na zawsze - powiedział ostatnio spiker na mityngu. - To jak z treningiem: przestajesz ćwiczyć i słabnie forma.
Właśnie dlatego oglądam ten serial i przeglądam się w lustrze, rozpoznając swoje wybryki i swoje konflikty, rozterki, trudności. Szczególnie zwracam uwagę na momenty, gdy bohater działa mi na nerwy; nauczyłem się, że to ważny moment, zwykle dlatego, że widzę coś, czego u siebie nie chciałbym zobaczyć. Lub chciałbym wyprzeć, że kiedyś myślałem.
Myślę, że nie ma się co wstydzić przeszłości. Myślę, że warto pamiętać o niej w teraźniejszości, oglądając pewne sytuacje na nowo.


Komentarze
Pokaż komentarze