Ciężko jest powiedzieć coś szczerze komuś. Myślę sobie, że nawet nie należy czasami. Myślę, że niektórzy nie zasługują, a w pewnych sytuacjach jest ona poi prostu szkodliwa. Jak z Krokiem Dziewiątym: chyba że zraniłoby to ich lub innych.
Takich ograniczeń nie ma w stosunku do siebie, wydawałoby się. Pewnie istnieją ludzie, którzy szczerze i uczciwie wobec siebie przyznają wszystko i wszędzie. Ja kilkukrotnie próbowałem i zawiodłem. Dopiero, gdy uświadomiłem sobie to w rozmowach z moją terapeutką, jest mi trochę łatwiej zauważyć, że zaczynam się oszukiwać. Wygładzać. Umniejszać winę. Tłumaczyć się.
Jednym z mechanizmów uzależnienia, u mnie najbardziej widocznym, jest mechanizm iluzji i zaprzeczeń. Podczas picia polegał na tym, że wszyscy wokół widzieli, że piję ponad normę, ja zaś twierdziłem, że wszyscy przecież piją, jak ja. Nie jest to nieprawdziwe stwierdzenie, samo w sobie, jeśli patrzeć z mojego punktu widzenia. Bardzo kłamliwym z punktu widzenia mojej Żony, przykładowo.
Mechanizmy psychologiczne są po to, by nas chronić. I to prawda, że prawda boli. Wyzwolenie, które niesie, czasem jest, niestety, niszczące.
Nic za wszelką cenę.
Notkę można obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze