Nie za bardzo umiem skupiać się na małych krokach. Czasem wydaje mi się, że coś jest za daleko, żeby to osiągnąć. Mam wrażenie, że mnie przerasta i że nigdy nie dojdę do tego, co chcę.
Najgorsze, że wiem, iż wcale tak nie jest. Wręcz przeciwnie, wszystkie kursy, które skończyłem, wszystkie te odwiedzone miejsca, każdy progres, jaki kiedykolwiek zrobiłem - wszystko to osiągnąłem robiąc coś codziennie, po małym kawałku.
Mimo to, interesuję się wieloma rzeczami. Dlatego też ciężko mi powstrzymać się, gdy zobaczę coś nowego.
Wiem, że to niedojrzałe, a ja zachowuję się jak dziecko z zabawkami.
Bynajmniej się tego nie wstydzę, wręcz lubię, cenię. Cieszę się, że wciąż jestem zadowolony, że wciąż poszukuję, że wciąż jestem ciekawy. Że wciąż chcę się rozwijać.
Myślę, że najgorsze, co mogłoby mi się wydarzyć, to po prostu stanąć w miejscu. Bez możliwości ruchu naprzód.


Komentarze
Pokaż komentarze