Dziękuję mojemu Bogu, Jakkolwiek Go Pojmuję za to, że nauczyłem się nie gardzić innymi. Pracuję w dużej firmie i wielokrotnie zauważyłem, że osoby sprzątające, naprawiające różne rzeczy, a nawet recepcjonistki są traktowane przez dużą część ludzi z dużych firm jak powietrze.
Chamskie żarty z gatunku rzucania papierka, sam wielokrotnie powtarzałem.
Mówię „Dzień dobry” wszystkim, bez wyjątku. Co więcej - nie czuję szacunku do ludzi, którzy go innym nie okazują.
Daleko w nosie mam pozycję kogoś z kim rozmawiam.
Ostatnio spaliśmy w hotelu, któryś już raz w tym właśnie miejscu. Wykorzystujemy ręczniki tak długo jak jesteśmy, żeby oszczędzać wodę. Prosimy o sprzątanie kosza na śmieci. Na jadalni, akurat tam, sprząta się talerze po sobie. Sprzątnąłem czyjś talerz przy stoliku, gdzie chcieliśmy usiąść. Zamieniłem kilka słów z panią, która sprząta salę, donosi jedzenie i talerze.
Bardzo zrobiło mi się miło, gdy powiedziała, że mnie pamięta.


Komentarze
Pokaż komentarze