Wszystko zaczyna się w głowie. Choć sam mózg nie odczuwa bólu, można drażnić go prądem i nic, to jednak w mózgu zaczyna się ból. Zawsze podobało mi się pokazanie przekazywania sygnałów z mózgu przez neuroprzekaźniki jako motocyklistów pędzących na motorach.
Istnieje też ból tak zwany fantomowy, na przykład, gdy ktoś nie ma kończyny, a ona go boli.
Bardzo lubię też film Matrix. W pewnym momencie Neo dziwi się, że mimo iż to wszystko jest ułudą, naprawdę boli go szczęka i naprawdę da się zginąć w Matriksie. Ciało nie może istnieć bez mózgu, mówi wtedy Morfeusz.
Prawda jest taka, że w momencie próby, gdy jest ciężko, gdy świat wygląda tylko okropnie - warto na chwilę się oderwać. Warto znaleźć coś, co rozproszy. Zmieni bieg myśli na chwilę.
Często chwila wystarczy.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze