Lubię powieści Brandona Sandersona, choć niewiele z nich udało mi się skończyć czytać. Nie dlatego, że są złe.
Myślę, że dlatego, że wciąż wynajduję nowsze i ciekawsze rzeczy. Nowe książki, które zaczynam czytać. Lubię czytać, tak w ogóle.
Co do oczekiwań, myślę, że czasem warto je sobie odpuścić. Spodziewam się najgorszego, tak się nastawiam i wtedy najwyżej miło się rozczaruję , mawiałem za czasów picia. Wcale nie rozczarowywałem się miło - rozczarowanie ze swojej definicji jest niemiłe. Smutne. Nieprzyjemne.
Teraz staram się nie spodziewać. Na przykład w pracy mam dość patową, nieciekawą sytuację. Dziś pomyślałem sobie, co powiem jutro ludziom z zespołu, dowiadując się kolejnych szczegółów. Właściwie to wciąż czekam na szczegóły. Trochę to jest tak, że pomyślę o tym jutro, jak bohaterka z filmu Przeminęło z wiatrem.
Co nie znaczy, że w nocy się nie obudzę i nie będę analizować tej sytuacji. Tak już mam.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na Youtube.


Komentarze
Pokaż komentarze