Zawsze uważałem się za człowieka otwartego, chętnego do nowości, tolerancyjnego.
A jednak - jakiś czas temu mieliśmy odwiedzić mojego brata. Pół roku wcześniej przyznał mi się, że jest homoseksualistą i ma partnera, z którym mieszka już dłuższy czas. Razem kupili najpierw mieszkanie, potem dom. Rozmawialiśmy z tymże partnerem przez komunikator internetowy.
A jednak - przed wyjazdem zastanawiałem się, jak to będzie, łapiąc się na tym, że myśl jest co najmniej idiotyczna. Wyrzucałem sobie te myśli jako małomiasteczkowe, a przecież ja walczę w uprzedzeniami.
A jednak.
Polecieliśmy i już na lotnisku partner mojego brata zrobił na mnie świetne wrażenie. Jechaliśmy razem nieco ponad pół godziny - z lotniska do ich domu, rozmawiając o tym i owym, a ja czułem się, jakbym go znał bardzo długo. Potem zwykle jeździliśmy razem i zrozumiałem, że moje uprzedzenia miały się nijak do tego, jak jest naprawdę.
Moja tolerancja okazuje się teraz lepsza.
Notkę można również obejrzeć na YouTube


Komentarze
Pokaż komentarze