Jestem świetnym przykładem na to, że każdy może ukształtować swoje życie.
Pochodzę z małego miasta, w którym, jak to się mówi, ptaki zawracają. A jednak, gdy poszedłem na studia, a proszę pamiętać, że wtedy jeszcze obowiązywały egzaminy wstępne, na liście wyników znalazłem swoje nazwisko z dziesiątym wynikiem. Na ponad dwieście pięćdziesiąt osób zdających.
Mimo tego, że jestem filologiem, pracuję już prawie ćwierć wieku w IT i całkiem nieźle sobie radzę. Może nigdy nie będę programować na poziomie, który jest potrzebny, żeby nazwać się full stack developerem, lecz myślę sobie, że już nie muszę.
Umiem rozmawiać o technologii, mówić o niej tak, że rozumie mnie biznes, a potem przetłumaczyć to, co powiedział biznes osobom, które programują, wskazując, z czego mogą skorzystać. Z jednymi i drugimi jestem w stanie nawiązać głębszą rozmowę i przedyskutować wzajemne stanowiska używając argumentów.
Kto by pomyślał te kilkadziesiąt lat temu. A najlepsze, zawsze staram się tak myśleć, jeszcze przede mną.


Komentarze
Pokaż komentarze