Wszystko wskazuje na to , ze Rosje czeka powtórka z roku 1998. Ekonomiści prognozują dewaluacje rubla. Rząd na raziezaprzecza , że taki scenariusz jest możliwy. Wicepremier Igor Szuwałow oświadczył , ze Bank Rosji dysponuje wszelkimi srodkami , aby nie dopuścić do ostrych skoków kursu rubla. Faktycznie codziennie bank centralny przeznacza miliardy dolarów na podtrzymanie kursu.jeśli jednak ceny za ropę spadna ponizej 60usd za baryłkę Bank centralny będzie musiał przemysleć swoja politykę a wtedy dewaluacja rubla jest nieuchronna.
Tymczasem rząd uspokaja , że kryzys finansowy na swiecie był spodziewany a to , ze wydarzył sie akurat teraz jest nawet korzystne dla Rosji. Za kilka lat poziom udzielonych kredytów byłby znacznie wyższy i banki ucierpiałyby jeszcze bardziej.W obecnej chwili , jak twierdzi rząd Rosji zjawiska kryzysowe nie są w stanie wpłynac negatywnie na finanse i gospodarkę Rosji.
Rosjanie uspakajani przez rzad nie czuja sie jednak bezpiecznie . Starają sie wymienić swoje oszczędności na dolary a z powodu małej podaży dolara jego kurs idzie w górę.
Dewaluacja rubla spowoduje upadek wielu firm i banków , które ostatnimi laty nadmiernie kredytowały się w zagranicznych bankach biorąc kredyty walutowe. Dlatego rozważane jest uruchomienie rezerwy złota na ratowanie sytuacji
W piątek , po obniżeniu ratingu Rosji przez Standard & Poor's na negatywny kurs akcji na giełdzie moskiewskiej obniżył sie o 14% - to największy spadek dzienny od 2004roku. Handel akcjami wstrzymywano dwukrotnie nie zatrzymało to jednak spadku akcji.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)