7 obserwujących
20 notek
9992 odsłony
  180   0

Paraliżująca rola intelektualnego wirusa neoliberalizmu

Wojciech Błasiak

[Fragment mojej nowej książki - W. Błasiak "Zdrada węglowa i jej narodowa alternatywa. Niszczenie polskiego górnictwa węglowego a narodowa strategia rozwoju Polski".

Można ją zamówić pod adresem: siedemdni97@gmail.com]

Paraliżująca rola intelektualnego wirusa neoliberalizmu

 Przez trzy ostatnie dekady Polska i polskie społeczeństwo było, i nadal jest, obiektem ekonomicznej wojny propagandowej o zasięgu światowym, której celem było i jest obezwładnienie intelektualne i mentalne całych społeczeństw narodowych, a nade wszystko ich centralnych ośrodków kierowniczych w polityce, gospodarce i nauce.

[Intelektualne i mentalne obezwładnianie myślenia]

 Była to i jest wojna propagandowa o panowanie nad dyskursem publicznym przez ideologię neoliberalizmu. Tym swoistym intelektualnym wirusem neoliberalizmu, by przywołać określenie Samira Amina, zakażany jest cały dyskurs publiczny - od naukowego, przez polityczny, po medialny. Powoduje to całkowite sparaliżowanie w skali powszechnej racjonalności myślenia o gospodarce i ekonomii, acz i polityce. "Obecny tryb wojny - jak to podsumował M. Hudson - polega na podbijaniu mózgów kraju, kształtowaniu sposobu myślenia ludzi. Jeśli potrafisz przekierować ich pogląd na ekonomię nierzeczywistości (tj. neoliberalizmu - WB), aby myśleli, że jesteś po to aby im pomóc, a nie wycisnąć od nich pieniądze, to ich wciągnąłeś."

 To intelektualne i mentalne obezwładnienie dzięki panowaniu tej ideologii, miało umożliwiać, i umożliwiało, swobodną eksploatację ekonomiczną tych społeczeństw i ich gospodarek, przez oligarchiczne centra kapitałowe krajów centrum systemu światowego - nade wszystko USA oraz Europę Zachodnią, z Niemcami w roli głównej. W polskich warunkach szczególnie destruktywną rolę pełniła i pełni rodzima agentura wpływu i jej pudła rezonansowe, a postaci neoliberalnych środowisk intelektualnych oraz politycznych i medialnych. O skali tego panowania w polskich warunkach świadczy fakt, że nie istniało od 1989 roku i nie istnieje żadne znaczące medium elektroniczne i papierowe, które nie promowałoby tej ideologii.

[Ideologia neoliberalizmu jako nauka ekonomii]

 Intelektualną podstawą tej indoktrynizującej wojny propagandowej była, i jest, ideologia neoliberalizmu ekonomicznego. Była ona i jest przedstawiana jako nauka ekonomiczna, a jej czołowi przedstawiciele to nade wszystko Milton Friedman i Friedrich von Hayek. Jest ona oparta na fałszywym naukowo paradygmacie samorównowagi rynkowej. Podstawą tego paradygmatu jest prawo rynków Davida Ricardo - Jeana B. Say'a twierdzące, iż w istocie rynek samoczynnie tworzy popyt w odpowiedzi na rynkową podaż. Ich „prawo rynków” czy też „prawo realizacji produkcji” mówiło, że podaż i popyt na produkty są ze sobą równoważne, gdyż przyrost produkcji tworzy przyrost dochodów. W tej sytuacji samo działanie rynków wyklucza kryzysy gospodarcze jako kryzysy nadprodukcji. Rdzeniem rewolucji w ekonomii, jakiej dokonał John Maynard Keynes, było właśnie teoretyczne obalenie "prawa rynków" Ricarda i Say'a oraz współczesnych jego neoliberalnych postaci. Neoliberalizm tego nie zauważył i nie zauważa, z jego mantrą "wolnego rynku", choć, jak to ujął Steven Keen - "teoria ekonomiczna nie ma jakichkolwiek podstaw by przedkładać doskonałą konkurencję ponad monopol." (...)

 Załamanie zaś światowych rynków finansowych od września 2008 roku, w pełni prywatnych i skrajnie zderegulowanych, jest ostatecznym dowodem empirycznym na ideologiczny charakter doktryny ekonomicznego neoliberalizmu. Jak to ujął M. Hudson - "Nie ma logiki w neoliberalizmie, poza wiarą, że krótkoterminowa chciwość jest najlepszym sposobem na optymalizację długoterminowego wzrostu. To naturalne, że najbogatsze klasy mają tę wiarę."

[Panowanie ideologiczne w akademickiej ekonomii]

 Według współczesnych szacunków australijsko-brytyjskiego ekonomisty S. Keen'a, aż 85 proc. środowiska akademickiej ekonomii w świecie zachodnim, poczynając od lat 80. XX wieku, to neoliberałowie, czyli "szkoła neoklasyczna". A te 15 proc. reszty, to rozproszeni i zmarginalizowni naukowo przedstawiciele postkeynesizmu, instytucjonalizmu, ewolucjonizmu, szkoły austriackiej i marksizmu. W warunkach polskiej półperyferyjności, o wręcz postkolonialnej mentalności ogromnej większości establishmentu szeroko rozumianych nauk społecznych, szacuję na podstawie przeglądu podstawowych periodyków naukowych, iż środowiska akademickie ekonomii to w ponad 95 proc. neoliberałowie ekonomiczni.

 Był to i jest wynik świadomej polityki promowania ideologii neoliberalizmu nade wszystko na uczelniach wyższych w USA i Europie Zachodniej, poczynając od finansowania badań naukowych i wydawnictw, politykę personalną w redakcjach naukowych periodyków ekonomicznych, aż po precyzyjnie określanie programów nauczania ekonomii na uczelniach wyższych. Podmiotem prowadzącym tą politykę promocji neoliberalizmu, poczynając od początku lat 80. XX wieku, były i są nade wszystko grupy światowej oligarchii finansowej i ich polityczne reprezentacje. W ten sposób rozprzestrzeniano w skali światowej intelektualny wirus neoliberalizmu, który zakażał cały ekonomiczny dyskurs publiczny, powodując obumarcie nauki ekonomii politycznej (społecznej w wersji niemieckojęzycznej). Zakażenie tym wirusem publicznego dyskursu ekonomicznego umożliwiało paraliż gospodarczych funkcji państwa i przejęcie planowania gospodarczego w skali poszczególnych krajów, ale i całych regionów świata, przez nade wszystko sektor finansowy i jego oligarchię oraz jej agendy.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka