Premier Donald Tusk przeprosił za słowa wypowiedziane przez jego partyjnego kolegę pod adresem posłanki PiS Grażyny Gęsickiej. Zdaniem Zbigniewa Chlebowskiego, szefa klubu parlamentarnego PO, Janusz Palikot powinien być zawieszony w prawach członka klubu. Władze partii na dzisiejszym posiedzeniu zarządu głównego PO zdecydują na jak długi okres poseł może zostać zawieszony. Przypomnijmy. Poseł Platformy Obywatelskiej powiedział: Przykro mi, że prostytucja w polityce sięga nawet pani minister Gęsickiej. Nie myślałem nigdy, że ona się tak prostytuuje, bardzo jest mi przykro z tego powodu.
Pani poseł Grażyna Gęsicka zapowiedział już, że nie skieruje tej sprawy na drogę sądową. Zareagował natomiast Jarosław Kaczyński.
Dziennikarze dopiero dziś mieli okazję poprosić szefa rządu o komentarz do wypowiedzi Palikota.Zdaniem Chlebowskiego, zachowanie Palikota było niedopuszczalne, choć rozumie on to ,że poseł stanął w obronie minister Elżbiety Bieńkowskiej.Chlebowski podkreślił, że nie ma akceptacji dla formy jakiej użył szef komisji Przyjazne Państwo.Wcześniej Paweł Graś, powiedział, że choć w sposób interwencji Palikota był przesadny, to dzięki niemu społeczeństwo wie, że minister Gęsicka mijała się z prawdą i musiała zorganizować drugą konferencje prasową na której tłumaczyła się z wcześniej podanych, nieprawdziwych informacji. Graś jest też zdecydowanie przecziwny wukluczeniu Palikota z partii lub klubu.Chlebowski zapytany przez dziennikarzy, powiedział, ża absurdalnymi są zarzuty jakoby premier Donald Tusk zasłaniał swoją nieobecność posłem Palikotem i jego kontrowersyjnymi wypowiedziami.W sprawie Palikota głos zabrał przewodniczący koalicyjnego Koła Poselskiego Polskiego Stronnictwa Ludowego Stanisław Żelichowski.
Hubert Rączkowski (polityczni.pl)



Komentarze
Pokaż komentarze (6)