WolniakJ WolniakJ
250
BLOG

W cieniu 4. rocznicy katastrofy smoleńskiej

WolniakJ WolniakJ Polityka Obserwuj notkę 0

4. rocznica katastrofy smoleńskiej. Zdarzenie bez precedensu w dziejach lotnictwa. Nigdzie na raz nie zginęła w katastrofie elita władzy na czele z Prezydentem i całym sztabem wojska. Te 96 ofiar do dzisiaj jest wyrzutem dla naszego Państwa, które nie zapobiegło tej tragedii. Gdyby nawet zgodzić się z tezą o szczególnym zbiegu okoliczności, to nijak nie da się usprawiedliwić tego, co stało się po katastrofie. Rząd oddający bezmyślnie inicjatywę w ręce Rosjan, pozwalający im niszczyć nasz samolot, nie wykazujący determinacji by odzyskać czarne skrzynki, nie odwołujący się do światowej opinii publicznej. Słowem żenada. Odpowiedzialność za tę sytuację spada całkowicie na premiera Tuska i jego ministrów, również i prezydenta Komorowskiego. Żaden z nich do dzisiaj nie poczuwa się do odpowiedzialności za śledztwo, które zamiast przybliżyć nas do rozwiązania sprawy katastrofy, jest walką z przeciwnikami politycznymi. A społeczeństwu próbuje się wmówić coś całkiem odwrotnego, że to właśnie PiS gra kartą smoleńską. Gdyby nie Macierewicz i grono jego współpracowników sprawie już dawno by łeb ukręcono. Dzisiaj nawet bezczelnie mówi się, że czemu nie zakończyć śledztwa bez koronnych dowodów.

Nie przesądzam w żaden sposób co było przyczyną katastrofy. Widzę i wiem jedno. Władzom nie zależy, by wyjaśnić każdy szczegół, każdą wątpliwość. Przypomnę jak potraktowano prof. Kleibera, kiedy zaproponował poważną merytoryczną debatę naukowców. Prorządowe media, na czele z Wyborczą i TVN-em próbują narzucić narrację, w której każdy, kto domaga się rzetelnego śledztwa, to jakiś oszołom. Zaczęto upowszechniać slogan o sekcie smoleńskiej, a Michnikowy organ wypluł z siebie cykl artykułów pod znamiennym tytułem „Posmoleńskie dzieci. Media”.  Miała to być odpowiedź na niezwykłą i dla obecnej elity dziennikarzy niebezpieczną popularność książki „Resortowe dzieci. Media”. W tym przypadku jakoś nikt się nie oburzył na ordynarne wykorzystanie tragedii smoleńskiej do doraźnej walki z prawicowymi dziennikarzami.

Polityka zagraniczna Polski względem Rosji legła w gruzach. Obłaskawianie dzikiego niedźwiedzia musiało się zakończyć porażką. Ekipa Tuska zachowuje się dzisiaj jak neofici, chcący pokazać jak bardzo są zaangażowani. Chyba tylko ktoś, kto by z kosmosu przybył, mógłby uwierzyć w te gorliwe, ale puste słowa, bo nie idą za nimi żadne czyny. Mam tu na myśli rzecz jasna nie tylko deklaracje, ale stosunek do przywódców Europy, którzy w obecnej sytuacji wykazali się całkowitą nieudolnością. Słowo sankcje stało się synonimem żartu i kpiny. Nikt z obozu rządzącego nie przyznał się, że Rosjanie nas wykiwali, że naszą słabość wykorzystali bezceremonialnie. Mówi się, że historia jest nauczycielką życia. Historyk Tusk i historyk Komorowski okazali się mało pojętnymi uczniami.

4. rocznica nie jest niestety dla władz wyrzutem sumienia. Jak gdyby nic, mówią do nas, Polacy, nic się nie stało. Generał Błasik i inni nie byli pijani, oświadcza prokuratura po czterech latach. Ta sama prokuratura milczała, kiedy padało kłamstwo z ust niejakiej Anodiny.

Raport Milera, obecna postawa pana Laska, to wszystko działania mające zatrzeć nieudolność państwa i ośmieszyć tych, którzy domagają się rzetelnego śledztwa i prawdy o katastrofie smoleńskiej.

Nie wiem czy kiedykolwiek uda się w pełni wyświetlić tajemnicę tej katastrofy, ale chciałbym żyć w państwie, w którym wszystkie jego służby będą uczciwie dążyć do wyjaśnienia każdej katastrofy, nawet jakby prawda miała być bardzo bolesna.

W tej katastrofie zginęli ludzie różnych opcji politycznych, różnych wyznań. To powinno nas łączyć a nie dzielić. Cześć Pamięci Wszystkim, bez wyjątku, którzy zginęli na nieludzkiej ziemi.

Janusz Wolniak 

WolniakJ
O mnie WolniakJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka