WolniakJ WolniakJ
508
BLOG

Bohater i zdrajca, a w tle radzieckie pieśni

WolniakJ WolniakJ Polityka Obserwuj notkę 3

Michnik zapytany dlaczego poszedł na pogrzeb Jaruzelskiego, odpowiedział że to oczywiste, że chodzi się na pogrzeby, a po za tym znał przecież generała. Szkoda, że dziennikarz nie zapytał go czy nie przeszkadzały mu puszczane na cmentarzu pieśni radzieckie.

Podejrzewam, że chodziło o zagłuszenie okrzyków i gwizdów protestujących. Kiedy usłyszałem te melodie i język rosyjski, niemal oniemiałem. Buta organizatorów tej uroczystości nie mogła być większa. Potwierdziła jasno zdanie tych, którzy sugerowali miejsce pochówku na cmentarzu żołnierzy radzieckich albo pod murami Kremla.

Nie mogą też zrozumieć jak można pochować człowieka bez księdza. No, bo wcześniej była Msza św. i komunikat, że świadomie przyjął sakramenty. Nie widziałem jeszcze takiego przypadku. No, ale widać i tak można. Czyżby to jakaś nowa katolicko-świecka tradycja?

Kiedy patrzyłem na relację telewizyjną, na twarze rozmaitych towarzyszy, to przestawałem dziwić się okrzykom protestujących. Sam nigdy bym na cmentarzu nie dopuścił się takich ekscesów. Tak zostałem wychowany. Cmentarz to jak kościół, miejsce sacrum, dlatego nie akceptuję tych którzy w tych miejscach krzyczą, gwiżdżą czy w inny sposób demonstrują. Ale ich rozumiem, chociaż wolałbym, aby to działo się przed takimi miejscami.

Historia lubi płatać niezwykłe figle. Blisko siebie leżą teraz bohater i zdrajca. Pułkownik Ryszard Kukliński, a paręnaście metrów dalej generał Wojciech Jaruzelski – ten, który zdradził swoją rodzinę, wiarę i naród. Jeśli prawdą jest, że przed śmiercią pojednał się z Bogiem, to chwała Panu. Tyle, że poczucie krzywdy wśród żyjących pozostanie, bo kiedy mógł, a wielokrotnie ku temu miał okazję, nie wykazał żadnej skruchy. Publicznie do końca wychwalał historyczną konieczność i komunistyczny reżim.

Wśród żałobników można było dostrzec Jerzego Urbana. Ten człowiek (kto nie pamięta, przypomnę, był rzecznikiem rządu Jaruzelskiego) powiedział tyle złych słów, tyle wylał pomyj na Solidarność, na bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, na Polskę, na katolicyzm i nigdy Jaruzelski nie odciął się od tych kłamstw i kalumnii, że dzisiaj niezwykle trudno mi uwierzyć w jego ekspiację.

Od tygodni, a właściwie miesięcy stan zdrowia Jaruzelskiego nie pozostawiał złudzeń, że koniec jest bliski. Przez ten czas nie powstała żadna inicjatywa, która by skutecznie zablokowała jego pogrzeb na Powązkach.

Trudno teraz sobie wyobrazić dalsze ekshumacje Żołnierzy Niezłomnych i ich pochówki w podobnej scenerii, z asystą wojska, honorową salwą, a może jeszcze z udziałem Prezydenta, kiedy dopiero co w taki sam sposób chowano, tego który jest współodpowiedzialny za te mordy.

I jeszcze jedno. Słowa Kwaśniewskiego o tym, że pochowano jednego z największych polityków XX wieku, męża stanu, były nie tylko niestosowne, ale wprost obraźliwe dla wszystkich ofiar komunistycznego terroru. Oczywiście dla ludzi pokroju Michnika to były słowa prawdziwe.

Wiem, że historia właściwie oceni szefa WRONY-y, ale dzisiaj, jak pisał kiedyś Jacek Trznadel, to hańba narodowa, to uderzenie w tysiące patriotów, w naszą dumę narodową. Relatywizowanie naszych najnowszych dziejów nie może przynieść dobrych owoców. Zaangażowanie w podtrzymanie mitu o dobrym genseku, Prezydenta RP Komorowskiego, bo o Wałęsie to już dawno szkoda gadać, jest żenujące i niedopuszczalne.

Trzeba będzie włożyć wiele pracy, by szkody jakie Państwo Polskie usankcjonowało obecnie, przewartościować i ukazać we właściwych proporcjach.

Ale na naukę nigdy nie jest za późno.

Janusz Wolniak

 

 

WolniakJ
O mnie WolniakJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka