7 obserwujących
11 notek
21k odsłon
  2457   0

Biniendowskie dyrdymały

Zdj. 1: Możliwości zmian parametrów materiałowych w Ansys moduł Explicit Dynamics (Ls-Dyna)
Zdj. 1: Możliwości zmian parametrów materiałowych w Ansys moduł Explicit Dynamics (Ls-Dyna)

 Na jedynym niezależnym od niezależności portalu, czyli niezależna.pl pojawił się nagłówek następującej treści: Prof. Binienda dla Discovery: przyczyną katastrofy smoleńskiej była eksplozja. Czytelnik jeszcze przed zagłębieniem sie w tekst bombardowany jest kłamstwem, które to przez wyznawców pancernego dźwigara (o owym w poprzedniej notce) jest wielokrotnie powielane. Otóż szanowny Pan Wiesław Binienda nie posiada tytułu profesorskiego. Jeżeli ktoś nie wierzy niech spojrzy na Wikipedię (dla leniwych, którym nie chce się skorzystać z wujka Google link: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wies%C5%82aw_Binienda). Zabieg doklejania tytułu profesora przed nazwiskiem Biniendy rozumiem, ma na celu nadać prestiżu samemu B, jak również jego badaniom. Cóż, propaganda rodem z KRLD, gdzie wszystkie tytuły przypisuje się Kim Ir Senowi, Kim Dzong Ilowi oraz najmłodszemu z serii piorących mózgi obywateli dyktatorów KRLD Kim Dzong Unowi.

Jednakże należy przywyknąć do kłamstw sekty pancernego dźwigara, gdyż oburzając się na każde kłamstwo choćby Rońdy człowiek nie miałby czasu na inne czynności - wszak 1 Rońda ma dość duży zakres, bo aż dziesięciu kłamstw na minutę (vide wstępniak do marcowego PLAR-a). Wracając jednak do tekstu wniezależnej to jak zwykle mamy krótkie streszczenie wypowiedzi Biniendy (generalnie teksty w niezależnej, czyGaPolu są bardzo krótkie, czyżby po to by wierni czytelnicy się nie zmęczyli?), zaś pod streszczeniem link do angielskojęzycznej wypowiedzi Biniendy dla programu Daily Planet.

Na sam początek analiza przetłumaczonych dyrdymałów zamieszczone na niezależnej. We wstępie poprzedzającym wypowiedzi Biniendy można przeczytać:

Prof. Wiesław Binienda, ekspert zespołu parlamentarnego Antoniego Macierewicza, był gościem programu Daily Planet na kanale Discovery. Uczony stwierdził, że oficjalna wersja katastrofy smoleńskiej jest niewiarygodna, i przedstawił wyniki swoich analiz.

W powyżej zacytowanym tekście najciekawszy jest podkreślony fragment. Autor notki, bo de facto tego nie można nazwać artykułem, zakładał najwyraźniej jedną z opcji. W myśl pierwszej czytelnik nie kliknie w link, uznając, iż streszczenie zamieszczone w najżetelniejszym portalu niezależna.pl są w 100% streszczeniem wypowiedzi B dla DP, bądź opcja nr dwa, w której czytelnik klika w link, lecz jako, że ten jest po angielsku zrezygnowany czytelnik zaprzestaje przeglądania filmu z powodu braku znajomości języka - co smutne obie wersje zakładają, że czytelnik niezależnej jest albo ograniczony umysłowo, albo niedouczonyW sumie widząc braki podstawowej wiedzy fizycznej u wyznawców sekty pancernej brzozy można śmiało obstawiać drugi wariant. Z drugiej strony patrząc autor pisząc o Biniendzie vel ekspert sam jest porządnie zindoktrynowany, bądź też niedouczony z choćby fizyki.

W tym miejscu nie sposób nie odnieść się do filmu reprezentującego wypowiedź B dla Daily Planet (cała wypowiedź trwała niespełna 4 minuty). Otóż trzykrotnie przejrzałem wideo i nigdzie nie było przedstawionych wyników analiz. Nie widać żadnych obliczeń, wykresów naprężeń, wartości rozkładów sił nośnych etc. Jedyne co pokazał Binienda to wszem i wobec znane animacje skrzydła (tego z pancernym dźwigarem) uderzającego w gumowe drzewo oraz otwartego przekroju kadłuba (wiadomo, że otwarty profil inaczej się zachowa, aniżeli zamknięta konstrukcja cienkościenna) spadającego pionowo na ziemię na skutek grawitacji (czyżby sugerował, że Tu-154M miał zatrzymać się w czasie lotu i spaść bezwładnie?). Jednakże to nie są jakiekolwiek wyniki analiz. Sama animacja nie stanowi jakiegokolwiek dowodu bez przedstawienia plików wsadowych, wykresów wygenerowanych przez program oraz ręcznych kalkulacji na podstawie, których zostały obliczone warunki brzegowe. Bez tych danych animacje Biniendy możemy traktować tak samo choćby animacje wykonane przez DreamWorks, choć ich animacje (vide m.in. Shrek) są ładnie zrenderowane. Pancerny profesorek równie dobrze mógł zamiast wykorzystywać LS-Dyne zrobić animację wMaya3d Max czy też Blenderze, zapewne mniej czasu by zmarnował, a sama animacja byłaby ładniejsza wizualnie, co jeszcze bardziej utwierdziłoby zakuty elektorat pancernego dźwigara.

Powracając do notatki na niezależnej to dalej można przeczytać:

Nie było błędu pilotów, nie było presji na załogę, piloci podjęli decyzję o odejściu na drugi krąg .

Z ostatnią częścią powyższego zdania mogę się zgodzić, owszem taka decyzja została podjęta, lecz zdecydowanie za późno. Poprzez szereg popełnionych błędów - m.in. ignorowanie Terrain ahead - doszło do sytuacji, z której pomimo podjęcia procedury odejścia nie dało się uratować samolotu. Szerzej o tym wielokrotnie mówił YKW. Jednakże mówiąc o braku błędów pilotów Binienda ewidentnie łże. Te były, tak samo po stronie pilotów Tu-154M, jak i kontroli lotów na Siewiernyj.

Lubię to! Skomentuj85 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale