7 obserwujących
11 notek
21k odsłon
  953   0

Kontrolowane zderzenie z faktami

Fakty dla dziennikarzy związanych z Prawem i Sprawiedliwością są tym, czym dla feralnego lotuPL 101 była brzoza Bodina. Alegorią dla Ujawnienia zeznańekspertów Antoniego Macierewicza jest impact skrzydła Tu-154M z drzewem, który to naruszył misterną konstrukcję samolotu. Piloci próbowali wyjść z opresji, jednakże katastrofa była nieunikniona. Tak samo jest z ekipą z Zespołu Parlamentarnego, którą rozpaczliwie próbują bronić dziennikarze Gazety Polskiej.

Tym razem w tekście Ukrywane fakty o komisji Millera (http://niezalezna.pl/46420-ukrywane-fakty-o-komisji-millera) trio śledczych Gargas – Kania – Wierzchołowski wzięło się za próbę deprecjacji osiągnięć oraz wiedzy członków Komisji Badań Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

W pierwszej kolejności autorzy tekstu postanowili przyjrzeć się osobie przewodniczącego KBWLLP Panu inż. Jerzemu Millerowi. O byłym Ministrze Gargas i spółka pisze następująco:

Na czele komisji stał urzędnik, minister spraw wewnętrznych, wcześniej wiceminister finansów i szef Narodowego Funduszu Zdrowia. Z wykształcenia inżynier automatyk, po studiach specjalizujący się w obróbce skrawaniem. Miller wsławił się tym, że trzykrotnie jechał do Moskwy po kopie nagrań z czarnych skrzynek. Za pierwszym razem przywiózł nagranie o kilkanaście sekund krótsze, za drugim razem – zaszumione. Miller faktycznie pełnił rolę komisarza politycznego komisji, jako polityk Platformy Obywatelskiej wykonywał polecenia otrzymane od Donalda Tuska.

Wytłuszczonym drukiem podane zostało wykształcenie Jerzego Millera. Jak wiadomo inż. Jerzy Miller był w głównej mierze twarzą komisji, na której czele musiał stanąć – ze względu na rangę wydarzenia – minister. Był on bardziej łącznikiem na linii Rząd/Państwo – Komisja. Co jednak bardziej intrygujące to fakt, iż wykształcenie inżynierskie, czyli udokumentowana wiedza z ogólnych praw fizyki, jest bardziej rażące dla Gargas i spółki, aniżeli historyczne w przypadku Antoniego Macierewicza (o braku wiedzy z podstaw fizyki świadczy choćby promowanie przez owego tezy, jakoby statecznik miał zamortyzować upadek, a zarazem ocalić maszynę od zniszczenia).

Kolejna kwestia świadcząca o braku podstawowej wiedzy lotniczej autorów tekstu jest wyszczególnienie informacji o zaszumionym nagraniu. Otóż ze względu na hałas wywołany m.in. poprzez opory aerodynamiczne, czy też działanie silników, czynności wykonywane w kokpicie nagrania czarnych skrzynek nie należą do czystych, a szum jest w nich czymś normalnym. Dla przykładu nagranie z ostatnich sekund lotu Delta Air Lines Flight 1141:http://www.airdisaster.com/downloads/cvr/dl1141.mp3.

Następnie wspomniano o mgr Agacie Kaczyńskiej, będącej na co dzień sekretarzem PKBWL:

Sekretarzem komisji została mgr Agata Kaczyńska, specjalista w zakresie wyszkolenia, budowy i eksploatacji spadochronów i paralotni, prawniczka zajmująca się organizacją pracy w Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Ponownie zastosowano trik z wytłuszczeniem zakresu specjalizacji. Otóż warto pokazać w tym miejscu rolę Pani Kaczyńskiej, która nie została włączona w skład komisji technicznej, a mianowano ją sekretarzem KBWLLP, zaś w kwestii administracyjnej posiada doświadczenie z pracy codziennej, jako Sekretarza PKBWL, w związku z czym jej nominacja na wspomniane stanowisko w tzw. Komisji Millera było czymś naturalnym. Ponadto warto zwrócić fakt na to, iż jest ona specjalistką z zakresu prawa lotniczego, co autorzy tekstu skrzętnie pominęli.

O szefie podkomisji technicznej doktorze inżynierze Stanisławie Żurkowskim napisano następująco:

Nie ma danych na temat pracy doktorskiej i okoliczności uzyskania przez Żurkowskiego stopnia doktora nauk technicznych.

Ponownie wytłuszczenie, które ma poddać wątpliwościom rzeczywistość tytułu zdobytego przez Pana Żurkowskiego. Niestety dla researchu Gazety Polskiej liczy się najwyraźniej jedynie pierwsza strona w wyszukiwarce Google, gdyż przejście do strony numer sześć rozwiązałoby zagadkę doktoratu szefa podkomisji technicznej. Otóż na stronie Instytutu Technik Cieplnych (należy do wydziału MEiL) można znaleźć informację, iż Pan Żurkowski uzyskał stopień doktora w roku 1989. Tematem jego pracy był Wpływ reakcji chemicznej na deformacje obszaru bilansowania masy, pędu i energii. Praca została napisana pod kierownictwem profesora dra hab. inż. Jerzego Rutkowskiego. Ta informacja powinna tym bardziej zaboleć stronę Antoniego Macierewicza, gdyż do tej pory atakowana była Komisja Millera zarzutami, iż w jej składzie nie było nikogo kompetentnego do oceny możliwości wybuchu. Tematyka pracy doktoranckiej dra Żurkowskiego poświadcza jego kompetencje do oceny prawdopodobieństwa wystąpienia wybuchu, co zapewne nie jest na rękę dziennikarzom lansującym teorię zamachu.

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale