Parlament zakończył już prace nad UD363. Po przyjęciu ustawy przez Sejm i Senat regulacja czeka na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego. Jej znaczenie wykracza jednak poza samą wysokość stawek. Nowe przepisy mają uporządkować system opodatkowania e-papierosów i urządzeń do waporyzacji, ograniczyć możliwości obchodzenia akcyzy i wprowadzić bardziej jednolite zasady dla konkurujących technologii.
50 zł zamiast 40 zł, ale to nie cała historia
Na pierwszy rzut oka zmiana może wyglądać jak kolejna podwyżka podatku. Akcyza na urządzenie ma bowiem wzrosnąć z 40 do 50 zł. Jednocześnie zmienia się jednak sposób opodatkowania całego systemu.
Z wymiennych podów i wkładów ma zostać zdjęta obowiązująca obecnie 40-złotowa akcyza. Ciężar podatku zostaje więc w większym stopniu skoncentrowany na urządzeniu bazowym, zamiast obejmować kolejne wymienne elementy.
Z punktu widzenia użytkownika systemu wielorazowego istotny jest zatem nie tylko podatek zapłacony przy zakupie samego urządzenia, ale łączny koszt korzystania z niego wraz z wymiennymi elementami. Dlatego wzrost pojedynczej stawki z 40 do 50 zł nie musi automatycznie oznaczać wzrostu całkowitego obciążenia.
Jedna technologia nie powinna być podatkowo uprzywilejowana
Drugi ważny element UD363 dotyczy sposobu traktowania różnych technologii. Dotychczas różnice konstrukcyjne między urządzeniami mogły prowadzić do istotnych różnic podatkowych. Nowe przepisy mają oprzeć system na szerszych, neutralnych technologicznie definicjach.
W praktyce chodzi o prostą zasadę: urządzenia spełniające podobną funkcję powinny podlegać podobnym regułom, niezależnie od zastosowanych rozwiązań technicznych.
Ma to znaczenie również dla konkurencji. Przedsiębiorca nie powinien uzyskiwać przewagi wyłącznie dlatego, że konstrukcja jego produktu pozwala ominąć obciążenie, które ponosi konkurencja. UD363 ma ograniczyć m.in. możliwość obchodzenia akcyzy poprzez sprzedaż urządzeń w częściach.
Nowa ustawa po sporze o UD308
UD363 ma również istotny kontekst polityczno-regulacyjny. Wcześniejszej ustawy UD308 prezydent Karol Nawrocki nie podpisał, lecz skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego.
Prezydent zwracał uwagę m.in. na brak przewidywalności prawa i sposób prowadzenia procesu legislacyjnego. Wskazywał, że zaledwie dwa dni przed uchwaleniem ustawy Ministerstwo Finansów przedstawiło kolejny projekt dotyczący tego samego obszaru, ale oparty już na innym, szerszym podejściu.
UD363 jest właśnie tym szerszym rozwiązaniem. Zamiast punktowej regulacji dotyczącej określonych konstrukcji ma wprowadzić systemowe zasady obejmujące różne technologie.
Oznacza to, że sytuacja, przed którą stoi dziś prezydent, jest inna niż w przypadku UD308. Na jego biurko trafia regulacja oparta na szerszym podejściu, którego brak był jednym z problemów wskazywanych przy poprzedniej ustawie.
Legalny handel kontra szara strefa
Zmiana konstrukcji podatku ma jeszcze jeden wymiar – konkurencyjność legalnego obrotu.
Im większa różnica między ceną produktu sprzedawanego zgodnie z prawem a ofertą szarej strefy, tym silniejsza ekonomiczna zachęta do poszukiwania produktów poza oficjalnymi kanałami. Dlatego polityka podatkowa w tym segmencie musi uwzględniać nie tylko potencjalne wpływy budżetowe, lecz również skuteczność egzekwowania prawa.
UD363 ma zamknąć część istniejących luk, m.in. związanych ze sprzedażą urządzeń w częściach i wykorzystywaniem różnic technologicznych. Jednocześnie zmiana opodatkowania podów może ograniczyć koszty związane z legalnym korzystaniem z części systemów wielorazowych.
To szczególnie istotne z perspektywy konsumentów. Krajowa Administracja Skarbowa wskazywała na problem produktów niewiadomego pochodzenia, niespełniających wymogów prawnych i jakościowych. W 2025 r. KAS przeprowadziła 1172 kontrole dotyczące sprzedaży e-papierosów i zabezpieczyła 3,2 mln ml płynów bez polskich znaków akcyzy.
Test dla nowego modelu regulacji
UD363 nie jest więc wyłącznie kolejną zmianą wysokości akcyzy. To próba przebudowania sposobu opodatkowania całego segmentu.
Dla konsumentów najważniejsze będzie to, jak nowe zasady przełożą się na końcowe ceny legalnych produktów. Dla przedsiębiorców – czy rzeczywiście powstaną równe warunki konkurencji. Dla państwa natomiast testem będzie to, czy bardziej jednolity system ograniczy obchodzenie podatku i szarą strefę.
Po wcześniejszym sporze dotyczącym UD308 jest jeszcze jeden test: czy tym razem udało się stworzyć regulację bardziej przewidywalną, neutralną technologicznie i obejmującą cały segment, zamiast kolejnej punktowej zmiany przepisów.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)