Piątkowa "Rzeczpospolita" donosi o rolniku, który zaorał asfalt na ul. Rybackiej w Ostropie (dzielnica Gliwic). Radio Zet, które też zainteresowało się tym przypadkiem, pisze że "rolnik ten został aresztowany na trzy miesiące - poinformowała Komenda Miejska Policji w Gliwicach. Wcześniej przedstawiono mu zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach oszacował straty na ok. 400 tys. zł.
60-letni rolnik w piątek ciągnikiem marki Ursus wjechał na świeżo położony asfalt i pługiem zaorał ok. 200 m. Twierdził, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Mundurowi zatrzymali go na gorącym uczynku."
https://www.rp.pl/przestepczosc/art44961471-rolnik-zaoral-nowy-asfalt-w-gliwicach-straty-oszacowano-na-400-tys-zl
https://x.com/RadioZET_NEWS/status/2086499660278178093?s=20
Tutaj filmik pokazujący, jak oracz drogi dokonuje inkryminowanego czynu:
https://x.com/wirtualnapolska/status/2085997572271845755?s=20
Internet płonie, kłębi się od rozmaitych wątków - ja dla odmiany zwróciłem na takie coś.
Wśród pisokonfiarskich polityków, którzy postanowili zabrać głos w tej sprawie, są też tacy, którzy zdając sobie sprawę ze swojej niewiedzy na temat prawa mającego zastosowanie w tym przypadku, zabrali głos na temat reżimu Tuska, który zaaresztował rolnika. Odsądzając go za to, jak to się mówi, od czci i wiary nie wspominają, że takie prawo wprowadził Ziobro, a próbę jego zmiany zawetował Nawrocki, o czym chwaląc się ostatnio swoimi dokonaniami, słowem nie wspomniał.
Fakty nie zgadzają się z ich przekazem? - tym gorzej dla faktów.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)