Zdjęcie z TV Republika
Zdjęcie z TV Republika
Wyborca.Polski Wyborca.Polski
170
BLOG

Upamiętnienie Polskich ofiar niemieckich służb państwowych

Wyborca.Polski Wyborca.Polski Społeczeństwo Obserwuj notkę 19
Niemcy w ramach upamiętnienia ofiar Niemiec nazistowskich porzuciły na 'placu rzeźb' kamień i obsadziły go dookoła wysokimi i szybko rosnącymi krzakami aby ten swój wstyd zasłonić. A mają czego się wstydzić. Niemieckie państwo zabiło 5 milionów obywateli Polski. Ten stan trwał od 2025 i Niemcy byli szczęśliwi.


Dla porównania - dla ofiar żydowskich wystawiono taki plac z blokami betonowymi. 

image

Ale to nie chodzi tylko o skalę upamiętnienia. Spójrzmy na napis na upamiętnieniu i jak je otworzono:

Ale to nie chodzi tylko o skalę upamiętnienia.

Zerknijmy też kto otwierał ten 'monument' - "Hanna Wróblewska, minister kultury i dziedzictwa narodowego i Wolframa Weimera, pełnomocnika rządu federalnego Niemiec ds. kultury i mediów". Pani minister w trampkach i rzecznik prasowy rządu Niemiec.

Spójrzmy na wygląd kamienia i płyty - oraz otoczenie (zdjęcie z otwarcia - 16 VI 2025)

https://www.gov.pl/web/kultura/upamietnienie-polskich-ofiar-ii-wojny-swiatowej-w-berlinie

image

Co głosi napis na pękniętej płycie? 

Nie ma pełnej spójności polskiej i niemieckiej wersji napisu. Nie ma mowy o odpowiedzialności Niemieckiego-nazistowskiego państwa za zbrodnie.  Jest za to szpaler krzaków osłaniających ten kamień obrazy - aby nie zakłócał dobrego samopoczucia Berlińczyków. 


image


Z treści wynika że Niemcom jest przykro że nieokreśleni nazisci spowodowali jakieś nieokreślone ofiary w określonym okresie czasu na terenie Polski gdy oni przypadkiem okupowali.

Równocześnie Polska jest obstawiana w roli tych którzy byli sprawcami a nie ofiarami.

Nie ma w tym pełni prawdy. Jest tania manipulacja.

A teraz przejdźmy do dnia dzisiejszego.

Grupa Polaków (głównie z ROG) chciała złożyć pod tym kamieniem kwiaty i postawić krzyż.

Niemiecka Policja postanowiła na niemiecki sposób rozwiązać problem. Zabrali krzyż i pobili ludzi. Dwie osoby wylądowały w szpitalu. Nikt nie atakował policji. Nie było niszczenia mienia. A jednak dowódca wydał rozkaz zaatakowania ludzi niosących Krzyż. Bo to Krzyż był problemem. I pamięć.


Wyborca idący na wybory

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo