Choroba, którą można wybrać
Czyżby nie było o czym innym mówić...?
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=4932984217118&set=a.1259632265615.29750.1673921107&type=1&theater
Zewsząd jesteśmy bombardowani tym motywem: "Płynące wieżowce", ten smutny serial "Jak dorosnę, zostanę gejem"... Nawet dla 3-letnich dzieci wydaje sie książeczki o takiej tematyce: "Król i król".
Choroba stała się normą. Dokąd ten świat zmierza?
Czy do zagłady umysłowej, intelektualnej, duchowej, do zagłady wartości, natury, boskości...?
Temat można poruszać, ale nie w taki sposób jak się teraz to robi. Piękny film "Filadelfia" ma smak i przesłanie pomimo trudnego problemu. Można być geje, ale czy to wybór? Czy może to być świadomy wybór człowieka?
Człowiek okrzyknął się stwórcą, bogiem - dzieci z probówki, inżynieria genetyczna, transwestytyzm, wybór swej seksualności...
Rozumiem, że ludzie tak bardzo się oddalają od siebie, ze nie mogą zmierzyć się z problemem niezrozumienia jaki jest pomiędzy płciami mózgu, ale...
kto powiedział, że życie jest tylko po to, żeby brać...?
(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)