Czego potrzeba ludowi. Nawet ciemnemu. Potrzeba chleba i igrzysk. Chleb lud dostał. Po 500 zł na dzieciecą główkę albo na flaszkę dla tatusia tego dziecięcia. Czas na igrzyska. No to mamy i igrzyska. Tym razem zimowe. Ceremonii otwarcia dokonała wdowa po Kiszczaku oferując do sprzedaży teczki z mężowskiej szafy Z powodu braku śniegu jak na razie rozpoczęły się dwie konkurencje. Bieg sztafetowy po teczkę agenta Bolka i rzut teczką tatusia Kaczyńskich.
W biegu sztafetowym do teczki agenta Bolka na pierwszej zmianie bezkonkurencyjny okazał się IPN. Zgarnął ten cały majdan przy blasku fotoreporterskich fleszy. Teraz pławi się w blasku sławy. Pałeczkę po nim przejeły media. Pierwsza przechwyciła pałeczkę TVP po wodzą Jacusia Ciemny Lud To Kupi Kurskiego i przekazała ją niejakiemu Ziemcowi. Już na pierwszym wirażu prowadzący wieczorne „Wiadomości” Ziemiec chciał wzorem swego szefa i jego „dziadka z Wermachtu” pobiec na skróty fałszywą wiadomością o zweryfikowaniu dokumentów przez grafologa ale musiał wrócić na bieżnię i odszczekać. Następnie po nim pałeczkę przejęła ekipa, też z TVP, która chciała po wieczornych „Wiadomościach” wysunąć się na prowadzenie filmem i dyskusją. Dyskusja nie wyszła bo Bogdan Lis flekował bezlitośnie pisowskiego idola i gwiazdę literatury science fiction, słynnego bolkologa Cenckiewicza. D**y dali bez dwóch zdań. Oj, da im za to Jacuś popalić, oj da.
Nim jeszcze zawodnicy sztafety „ Agent Bolek” zdołali dobiegli do mety to w międzyczasie rozpoczęłą się następna konkurencja. Jest nią rzut teczką „Rajmund Kaczyński” z szafy Kiszczaka. Tu dopiero szykują się emocje. Co też się będzie działo… Jeśli tylko naczelny sędzia tych zawodów Jarosław Zbawca Polski Kaczyński nie zdyskwalifikuje hurtem zawodników szykujących się do startu w tej konkurencji i nie zakończy igrzysk przed czasem z okazji następnej miesięcznicy smoleńskiej. Czekamy teraz z niecierpliwością na dalszy rozwój sytuacji w tych konkurencjach…


Komentarze
Pokaż komentarze (2)