Straszny harmider zrobił się w tej naszej III RP. Kiszczakowa nawet nie wie jaką radochę sprawiła tym wielce prawicowym ale mało prawym wiecznym wojownikom o wolność naszą i koryto swoje. Tam gdzie nie stało ZOMO aż się zagotowało z radości. Rozhulały propisowskie media z TVPIS na czele. Ale mają newsa. Jezusicku, na coś takiego czekali od lat. Po nocach im to się śniło. Nie czekając na potwierdzenie autentyczności dokumentów z zajadłością naćpanego kibola rzucili się na Wałęsę. Jak muchy na świeży krowi placek.
Jakoś uszły uwadze tego towarzystwa słowa ludzi z dawnego otoczenia Wałęsy którzy wiedzieli o jego kontaktach z SB. I im jakoś to nie przeszkadzało. Kaczyńskim wtedy też. Ale wtedy po plecach Wałęsy drapali się do góry. A tak w ogóle to po co te dokumenty badać. Przecież słynny bolkolg Cenckiewicz stwierdził autorytatywnie, że SB nie fałszowało dokumentów. Więc ja się przy tej okazji pytam jak to jest z tą fałszywą lojalką Jarosława Zbawcy Narodu Kaczyńskiego. A może esbecy fałszowali tylko to co na „W” a co na „K” to już nie. Ze strachu przed tym swoim szefem. On też był przecież na”K”. Ale ja to zawsze muszę się czegoś czepić, upierd jeden.
Dawaj więc tego Wałęsę szarpać, gryźć, obsrywać i opluwać. Hulaj dusza, piekła nie ma… Przecież prezes bacznie obserwuje. Ileż to teraz będzie można u niego punktów załapać. Prezes to pewnie pampersy założył, bo z tej dumy i radości chyba z lekka popuszcza po nogach. Koniec znienawidzonej przez niego magdalenowo-esbeckiej III RP już bliski, a Wałesie to już tylko czubek głowy szamba wystaje. Nie będę prezesowi wypominał, że on razem braciszkiem tę magdalenowo-esbecką III RP w pocie czoła ponoć wykuwali. Zapomniał biedaczek. No, coż wiek swoje robi. Demencja nie tylko magistrackich emerytów trafia. Prezesów też. Nareszcie będzie można bez przeszkód i konkurencji wywindować na piedestał „prezydenta tysiąclecia”. Konkurent do miejsca na piedestale odstrzelony. Nareszcie będzie mógł też prezes odegrać się za to, że onegdaj przez tego wrednego Bolka został pogoniony z Belwederu. I nawet sam nie musi paluszkiem nawet kiwnąć. Sfora skundlonych polityków i dyżurnych pismaków ciągnąca za nim tego dokona. Więc radujmy się. Nareszcie ten psi pomiot ( psi a nie pisowski), ten gorszy sort, te kody, te resortowe sieroty i te nieposortowane do dzisiaj elementy zobaczą kogo czcił.
Kiedyś często wyjeżdżałem do obcych landów. Zawsze byłem dumny z tego, że jestem Polakiem i nawet za czasów komuny nie pozwoliłem tam nikomu w mojej obecności złego słowa na Polskę powiedzieć. Potem była transformacja. Polska nabrała w oczach zachodu szacunku za obalenie komuny i podkopanie sowieckiego imperium w Europie wschodniej. Przez 25 lat z lepszym lub gorszym skutkiem budowaliśmy tę III RP. Z mentalności ludzi zachodu zniknęły białe niedźwiedzie i wozy drabiniaste na naszych ulicach. Zachód zaczął się z nami liczyć i podziwiać. Potem przyszła „dobra zmiana” i Polacy zaczęli się nawzajem z lubością obsrywać i gryźć. I po co nam zewnętrzni wrogowie skoro my sami sobie gardła poprzegryzamy. A do tego stajemy się pośmiewiskiem. Znowu w Europie będą nami sobie gęby i tyłki wycierać, bo tylko na tyle zasługuje naród który nie potrafi uszanować swoich symboli. A Wałęsa mino wszystko jest jakimś symbolem. I nie jest ważne, że ja prywatnie za tym facetem nie przepadam, bo mu się w pewnym momencie jego życia we łbie przewróciło. I g****o mnie obchodzi czy on był Bolkiem, Lolkiem, Tolą, czy nie. Z dwojga złego bliższy mi jest Bolek niż Jarosław Zbawca Narodu. Bo ten pierwszy starał się chociaż coś zbudować, a ten drugi napędzany chorą ambicją potrafi tylko roz*****ać wszystko dokoła.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)