Każda partia stara narzucić w debacie swój punkt widzenia poprzez narzucenie swojego języka .Jakimi „narracjami „ może robic to PJN aby wbić się klinem miedzy Platforme a PiS ? To znaczy jak mogłaby przekazać swój program by pozyskać poparcie? Program , którego jeszcze PJN nie ma , bo ogłoszona deklaracja programowa to tylko ramy w które dopiero trzeba wstawiać figury i i postacie programu politycznego . Więc i o narracjach można mysleć tylko ramowo.
Jedną na z nich mogłoby być równe dystansowanie się do Platformy jak i Pisu , bez pretensji do bycia lepszym Pisem czy walki o spuściznę po Prezydencie . Czyli spojrzenie na duopol obu tych partii z zewnątrz. Ponieważ ciężko się miedzy nie wcisnąć , bowiem przypominają bokserów stojących grożnie naprzeciwko siebie i dotykających się nosem .Aby stali tak dalej ale zmniejsza ilością wyborców trzeba by pokazywać słusznie egoizm polityczny tej symbiozy wzajemnych interesów tych partii i pokazywać siebie samego jako nowy wybór polityczny .Dziwnym trafem Tusk i od kampanii szczególnie Kaczyński dążą oboje do tego samego – toczyć ideologiczne wojenki aby polaryzować emocje i poglądy społeczne ,aby stać tylko we dwoje naprzeciw siebie. Tusk bardzo z tego zadowolony ,bo nie ma z kim wtedy przegrać a JK tez o dziwo bardzo zadowolony , bo uważa czekanie na kryzys Bóg wie jak długo , stojąc samemu tylko naprzeciw Platformy za najlepszą dla Pisu i siebie sytuacje . Swiat pędzi do przodu ,trzeba cos robić ,trzeba nadążać – a ci Panowie zabierają Polsce szanse na rozwój i nie bronią przed nadchodzącym kryzysem .Nie ma więc już duopolu Platforma kontra Pis. Gdzie trzeba się opowiadać zawsze po którejś stronie albo narażać na oskarżenie o stanie w rozkroku czy o fałszywą symetrię . Są już tylko ci „ Oni” – Pis razem z Platformą , zajęci swoją władzą dla niej samej. Jedni w rządzie , drudzy pilnujący monopolu opozycji . Oni zabierają nam czas.
Oni będą tak chcieli trwać długo . Platforma wygra następne wybory a Pis odniesie kolejne moralne zwycięstwo, faktyczna przegraną tłumacząc coraz to większymi i znowu większymi i jeszcze większymi wrogami Jarosława Kaczyńskiego. Mediami, Platformą , spiskiem okrągłostołowym ,razwiedką . I do kolejnych wyborów. Tu można wprowadzić nową narracje : koniec złudzeń i gonienia króliczka .
O co chodzi w gonieniu króliczka ? Obecnie Platforma reformuje i reformuje. Biednemu Tuskowi niestety tylko wiatr wieje w oczy. Prezydent i jego veto ,powodzie , handlowcy podwyższający cenę zboża , ktoś mu podwyższył podatek Vat , trzy lata temu Kaczyński nie przewidział niskiego wzrostu gospodarczego a powinien , bo to przeszkadza cały czas Premierowi . Ostatnio przeszkadzała jakaś tajemnicza istota o imieniu "nie opłaca sie " która każe Tuskowi nie robić niczego istotnego dla wyborców w roku wyborczym . Na jesieni Platforma zapowiedziała następne reformy których znowu nie ma , żeby naprawdę reformować gdy wygra następne wybory. Po to je wygra, żeby dalej reformować….
Natomiast Pis tylko dumnie na sztandarach niesie swoje wartości i cele. Nic więcej. Ma swoich wrogów . Coraz większych i grozniejszych . Im oni więksi tym Prezes bardziej walczy .Im bardziej walczy tym wrogowie więksi . Dlatego walcząc o władze coraz mocniej -coraz bardziej pozostaje w opozycji .
Więc koniec tych złudzeń. Teraz trzeba robić coś naprawdę i zrobi to PJN.
Ponieważ JK koniecznie nie chce żadnej konkurencji w trwaniu naprzeciw Platformy i czekaniu aż kryzys sam mu przyprowadzi wyborców – należy się spodziewać nowej wojny na prawicy .Wygląda na to ,ze Pis poświęci dużo energii na zwalczanie PJN. Na razie stosuje czarne pijary obronne zapobiegające utracie elektoratu na rzecz rozłamowców –Kowal zdrajca sterowany via Ukraina z Moskwy , zły dotyk Palikota , sterowanie służbami specjalnymi , Kamiński szantażowany przez służby , partia poczęta na łożu zdrady – wszystko co kupi twardy „spiskowy „ oraz tez szczery, ideowy zwolennik Pisu.
Armaty będą strzelały także niedługo ze strony Platformy . Nic dziwnego, skoro PJN zagraża ich wspólnocie interesów- dlatego, że oni wolą gonić króliczka za łącznie 85 mln rocznie dopłat do ich partii niż coś robić naprawdę.
Cóż oferuje Pis ?- tylko czekanie na kryzys w efekcie którego sami kiedyś poprosimy grzecznie i posłusznie Jarosława Kaczyńskiego aby nas wziął i wygrał , może za 5 lat? Cóż oferuje Platforma –tylko czekanie na kryzys bo inaczej „straszny „ Pis może rządzić . Co to za partie , których głównym przesłaniem jest :czekajcie na kryzys ,będzie wtedy lepiej. Co to za wyborcy którzy się na to zgadzają.
PJN to jedyna realna nadzieja na lepszą zmianę. Oni nie dadzą rady. Oni stoją tam gdzie kryzys.
Na to wszystko PJN potrzebuje jednak coś czego jeszcze nie ma, czyli program i przesłanie w stylu „ we can „. Dopiero coś takiego może konsolidować poparcie gremiów opiniodawczych , wyjście poza niszowe telewizje typu TVN24 do wyborców , no i uruchomienie komunikacji programu z ludżmi na przykład w takich czy innych „narracjach”.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)