Ogromne rozczarowanie po obejrzeniu tego programu . Hipoteza zamachu znowu nierozstrzygnięta. A było to spotkanie osoby która twierdzi , że ma dowody zamachu czyli Macierewicza ze zwolennikiem przyczyn naturalnych Edmundem Klichem. Zapowiadało się sensacyjnie.
Spodziewałem się konfrontacji w której Macierewicz tylko powtórzy to co mówi na przykład od 17 minuty tej rozmowy w Radiu Maryja http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=24030.
Mianowice , że istnieje wiele dowodów pokazujących ze samolot został naprowadzony instrukcjami kontrolerów na smierć . Instrukcjami pochodzącymi z Moskwy . Wystarczy dowiedzieć się tylko , mówi Macierewicz , jakie instrukcje miał ten oficer FSB z Moskwy od swojej centrali też z Moskwy . Ale rozmowa na te konkrety nie została sprowadzona, Macierewicz i Sakowicz nie wykorzystali niestety tak szerokiej widowni aby podyskutować z Klichem o tych dowodach , zasugerować ponownie zamach i powiedzieć coś instrukcjach naprowadzania na śmierć.
Był jeden moment merytoryczny nawiązujące do dowodów Macierewicza -czy wierzyć zeznaniom kontrolera o mgle wychylającej się nagle , widoczność miała być dobra przecież w momencie lądowania Jaka. . Według świadka GP , emerytowanej nauczycielki ze Smoleńska , mgła wychynęła z jaru przecież znienacka. . Klich podważał zeznania kontrolera jako subiektywne - pośrednie ale jego zdaniem obiektywne dowody mówią o mgle utrzymującej się wcześniej.
W innym miejscu Klich potwierdził ,ze nie badał złamanego skrzydła bo jako akredytowany nie ma uprawnień do badan na miejscu.Robili to Rosjanie co dla Macierewicza i Sakowicza już nie było wiarygodne więc podtrzymywali swoją hipotezę popartą badaniami ich eksperta, że samolot nie odwrócił się na grzbiet na skutek uderzenia w brzozę .
Osiecki utrzymywał ,ze sama obecność Błasika w kabinie musiała wywierać nacisk na pilotów , co skutecznie kontrował Macierewicz mówiąc , że to tylko spekulacja .
Nic się istotnego nie wydarzyło , wszyscy zostali przy swoich zdaniach. . Macierewicz będzie wiec na spotkaniach i w wywiadach opowiadał o zamachu mówiąc , że ma na to dowody .Klich będzie przyczyny tragedii widział w splocie naturalnych okoliczności. Mgła z jaru nadal będzie wychylała się znienacka i zakrywała przyczyny tragedii .
Panowie nie skorzystali z okazji aby coś publicznie rozstrzygnąć czy skonfrontować i przekonać opinie publiczna do swojego zdania.
Wszystko będzie po staremu a szkoda.


Komentarze
Pokaż komentarze (85)