Pojawiają się nawet wątpliwości, co de facto zostało pobrane przez polskich biegłych, a także co trafiło do Polski. W pani ocenie można mieć w tej sprawie wątpliwości?
Nie mam za grosz zaufania do strony rosyjskiej. Dziś możemy się śmiać z tego, ale Rosjanie naprawdę mogli podrzucić nam w Smoleńsku takie materiały, jakie chcieli, mogli zaburzyć proces badania próbek. Materiał dowodowy przekazywany Polsce często jest tak prymitywnie fałszowany, że każda teza w tym zakresie jest możliwa.
...No to co pozostaje, /gdy prokuratura nie widzi wybuchów / . Niestety tylko spisek w prokuraturze wojskowej , już dwa tygodnie poseł oskarżył ja o podmiane próbek folii z foteli . Po prostu Macierewicz nie ma teraz innej możliwości, by wytłumaczyc ludziom brak tych swoich zmyślonych wybuchów w orzeczeniach prokuratury.
Wiceszef Pisu broni swojej narracji wybuchowej jak umie i potrafi, czyli jak widać najprościej . Zgodnie z jego prostą logiką prędzej czy poźniej uslyszymy, ze ruscy podmienili wrak za milczącą zgodą prokuratury /copyright by Wywczas/ . To definitywnie rozwiąże jego problemy : wybuchy były ale oni oszukali ! Jak zwykle wszystko udowodnią blogerzy analizą zdjęc, a Gapol nagłośni z braćmi Karnowskimi. Tym na całe najblizsze 50 lat skutecznie wytlumaczy brak bomby w oficjalnych raportach...
Wtedy zamachy Macierewicza zejdą sie z drugim nurtem smoleńskim , czyli zamachami "maskirowką", bo podmiana wraku to wlaśnie tzw. maskirowka. Ona jest zreszta dużo bardziej logiczna niz wszystkie 1001 pomysłów Zespołu Smoleńskiego. Bo pomysł z Phlippa K.Dicka : "wszystko jest inne niż sie wydaje ", na przyklad z Totall Recall, czy Łowcy Androidów , jest czysty, konsekwentny i atrakcyjny logicznie. Problem z tym, ze maskirowka jest także nie do udowodnienia.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)