WYZWOLENIE WYZWOLENIE
137
BLOG

PRYWATYZACJA - POZOSTANĄ DO SPŁATY DŁUGI

WYZWOLENIE WYZWOLENIE Gospodarka Obserwuj notkę 0

TEKST ZA SERWIS21 Z DN. 3/11/2010 http://serwis21.blogspot.com

 

PRYWATYZACJA - POZOSTANĄ DO SPŁATY DŁUGI

Od dwudziestu lat trwa w Polsce dyskusja nad wpływem prywatyzacji na sytuacją gospodarczą Polski, jak i każdego z nas z osobna. Osoby, którym się powiodło, wychwalają rządzących z zachwytem, natomiast mało zarabiający lub bez zarobków przeklinają rządzących i ich prywatyzacje. Sytuacja tych drugich jest oczywista i nie będę tego komentował. Pozostaje, więc pytanie, czy ci zadowoleni mają rzeczywiście powody do zadowolenia? Systematyczne, wysokie zarobki utwierdzają w przekonaniu, że tak. Zastanówmy się, czy tak będzie zawsze i czy w przyszłości nie trzeba będzie za to zapłacić? Rosną zarobki dobrze zarabiających, ale rośnie też dziura w budżecie państwa, w budżetach samorządów, w służbie zdrowia itd. Najgorsza z tego wszystkiego jest demograficzna apokalipsa szybkimi krokami zbliżająca się do Polski, Przeciętna, statystyczna polska rodzina ma zaledwie 1,2 dziecka, a te dzieci w dużej liczbie i tak uciekną na Zachód, by tam godziwie zarabiać i godziwie żyć. Nie ma ludzi, nie ma gospodarki, a jak nie ma gospodarki, to pieniądz jest wart tyle, ile wart jest papier, na którym go wydrukowano. Stara, często zapominana prawda. Zapytajmy, więc dobrze zarabiających, ile warte będą ich bogactwa za 20 lat? W tym momencie ktoś spyta, a co takiego wspólnego mają zarobki z prywatyzacją i demografią? Dylemat można rozstrzygnąć poprzez analizę wpływu prywatyzacji na gospodarkę w skali makro. Wystarczy opisać mechanizmy tego wpływu…

 
MIKRO NIE ZNACZY MAKRO
Na początek zaczniemy od dodatkowych wpływów walutowych uzyskanych z prywatyzacji. Ważne zastrzeżenie, że polska prywatyzacja w większości była i jest skierowana do inwestorów zagranicznych, co rodzi określone konsekwencje dla gospodarki. Państwo sprzedaje majątek i ileś PLN „wpada” do budżetu. Te PLN pochodzą z prywatyzacji realizowanej w walutach (na rynkach finansowych następuje zamiana walut na PLN). Czy to dobrze, czy to źle? Wiele osób odpowie, że jak źle, to dajcie te pieniądze dla mnie. Ale to, co dobre dla przysłowiowego Kowalskiego, nie zawsze przekłada się w ten sam sposób na skalę makro. To, co jest dobre w mikroekonomii, niekoniecznie jest dobre w makroekonomii i o tym chcę napisać. Rynek walutowy działa bardzo prosto w oparciu o prawa popytu i podaży. Oczywiście, można tym rynkiem manipulować za pomocą spekulacyjnych mechanizmów typu „cury trade”. Mechanizm ten polega na tym, w uproszczeniu, że duża instytucja finansowa lokuje na wybranym rynku własne lub pożyczone waluty w relatywnie dużej kwocie po początkowym kursie 100%. Duży napływ waluty wzmacnia lokalną walutę, nasz PLN, np. do 85% jej pierwotnego kursu, przy którym to kursie następuje zamiana lokalnych walorów (PLN) na walutę, tzw. realizacja zysków. Na tej operacji zysk brutto wynosi 15%, a do tego dochodzą zyski z instrumentów, w których te waluty zostały ulokowane. Dodajmy jeszcze, że instytucja finansowa może, np. pożyczyć waluty w Japonii po 0,25%/rok (takie było niegdyś oprocentowanie kredytów w tym kraju), a po pewnym czasie oddać dług, zatrzymując zysk.

 
REDUKCJA ZATRUDNIENIA
Prywatyzacje oddziałują na gospodarkę i pojedynczego obywatela w jeszcze jeden sposób. Prywatyzowane przedsiębiorstwo nie jest pojedynczą wyspą odizolowaną od reszty gospodarki. Takie przedsiębiorstwo posiada cały łańcuch dostawców, poddostawców i kooperantów. Nabywca także ma swoich dostawców, poddostawców i kooperantów. W znakomitej większości nabywca korzysta ze swoich, dotychczasowych dostawców, a więc wycina większość, lub całość dostawców i kooperantów nabywanego podmiotu. Po prywatyzacji okazuje się, że ileś firm albo redukuje zatrudnienie, albo zaprzestaje działalności. Prawa ekonomii są nieubłagane, a utrata jednego miejsca pracy powoduje utratę dodatkowych, kolejnych pięciu miejsc pracy w branżach niepowiązanych. Pracownik nie zarabia, a więc nie idzie do sklepu na zakupy, w konsekwencji część towarów i produkujących je pracowników jest zbędna, a w rezultacie kolejni pracownicy nie mają pieniędzy … itd. Budżet traci w tym momencie piramidę CIT-ów, PIT-ów, VAT-ów, akcyz, składek emerytalnych, zdrowotnych, chorobowych oraz wielu innych haraczy para podatkowych. Do tego budżet musi wypłacać, co miesiąc, zasiłki dla bezrobotnych, zasiłki socjalne, a potem zainwestować gigantyczne pieniądze, by tworzyć nowe miejsca pracy…

 
PODSUMOWANIE
Prywatyzacja, to zysk jednych (inwestorzy zagraniczni) oraz strata dla drugich, czyli budżet ze służbą zdrowia, z ZUS i FUS, funduszami emerytalnymi. Prywatyzacja „wyprodukowała” mnóstwo osób, którym się nie powiodło, które mało, albo wcale nie zarabiają. Ktoś może pomyśleć, że rząd wyprzedaje resztki majątku, a więc jest to już prawie finał prywatyzacji i w związku z tym nie będzie kolejnych, złych informacji. Tu się drogi czytelniku mylisz. Pomyśl jeszcze, co można „sprzedać”? Sprzedać można, np. mieszkania Polaków! Powszechna bieda sprawiła, że statystyczna polska rodzina ma zaledwie 1,2 dziecka, z których większość i tak wyjedzie za granicę, by godziwie zarabiać i godziwie żyć. To pokolenie dzieci dołączy tym samym, do co najmniej pięciu mln. Polaków, którzy już wyjechali za granicę. Oznacza to także, że dla pokolenia obecnie pracujących nie będzie emerytur, a jeśli będą, to będą głodowe. Zachodnie banki i instytucje finansowe chętnie wypłacą te emerytury, ale w zamian za przejęcie mieszkania po śmierci klienta. Min. Finansów już przedstawił projekt ustawy o tzw. odwróconej hipotece. Rząd pracuje także nad wydłużeniem wieku aktywności zawodowej dla kobiet i mężczyzn do 67 lat, a pierwsza, duża fala wymierania roczników ma miejsce w okolicy 68 roku życia (dane GUS). Ostatecznie, wypłata kilku lub kilkunastu emerytur przez bank, a mieszkanie przejdzie na własność płacącego emeryturę banku, lub innego funduszu kapitałowego. Dla pokolenia naszych dzieci i wnuków zostaną po nas jedynie długi do spłaty i nic więcej. Jeszcze jedno, pozostanie banda niekompetentnych polityków do utrzymania, policja i wojsko…

 
Piotr Solis
Autor jest działaczem Stronnictwa Piast
WYZWOLENIE
O mnie WYZWOLENIE

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka