Kilka dni temu część z nas świętowała Niedzielę Palmową, która rozpoczyna okres Wielkiego Tygodnia. Nie wiem jak Wy, ale ten czas jest dla mnie wyjątkowy, nie tylko dlatego że jest to święty okres Kościoła ale dlatego, że jest lustrem w którym widzę samego siebie.A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach! Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: Kto to jest? A tłumy odpowiadały: To jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei. Mt 21:8-11
Eh... jak chwiejna jest natura człowieka, jak niestabilne są nasze emocje! Jak niedaleko od euforii mieszka wzgardzenie.
Rzekł do nich Piłat: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem? Zawołali wszyscy: Na krzyż z Nim! Mt 27:22
Jeden tydzień w historii ludzkości pokazuje nam w przekroju całą naszą naturę, zdolną do ekscytacji, euforii a za chwilę gotowa wzgardzić tym co przed chwila ubóstwiała.
Jutro Wielki Czwartek ale o tym ... jutro :)



Komentarze
Pokaż komentarze (2)