Tureccy chrześcijanie są blisko utraty niekonwencjonalnego lecz ważnego sprzymierzeńca. Sąd konstytucyjny w Ankarze grozi zdelegalizowaniem Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi - AKP) w imię sekularyzmu. Według wielu AKP to partia islamska, mimo zaprzeczeń lidera, który twierdzi że jest to partia wolności religijnej, oferująca mniejszościom jak Ormianie, Syriacy innym chrześcijanom polityczną ochronę.Większość przywódców opowiadających się za świeckością państwa w rządzie i Sądzie Konstytucyjnym została wyznaczona przez poprzedniego prezydenta uważają że partia AKP chce doprowadzić do islamskiej rewolucji na wzór tej z Iranu z 1979.
Politycy AKP na zarzuty odpowiadają mówiąc, że chcą znieść religijne restrykcje w celu umożliwienia ludziom swobodną praktykę religijną ale w żadnym wypadku nie chcą zmuszać do konwersji. Według działaczy partii ostatnia debata na temat chust na uczelniach wyższych nie miała na celu zmuszać kobiety do noszenia chust ale dać im praw do noszenia ich. Do tej pory był zakaz noszenia chust na uniwersytetach.
Napięcia między wolnością religijną a świeckością w Turcji są wciąż żywe, jednakże globalizacja, wolny rynek, powstawanie klasy średniej sprawia że ludzie są zadowoleni i stawiają tamę dla wzrostu islamizmu w Turcji.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)