xporferus xporferus
40
BLOG

Defitix czyli deficyt w matrixie

xporferus xporferus Polityka Obserwuj notkę 0

O tym, że żyjemy w czasach socjalizmu, z grupą jawnych i niejawnych beneficjentów ludowego systemu, jako jednym z jego objawów, nie trzeba się zapewne wzajem przekonywać. Charakterystyczny sposób podawania mass-medialnych  wiadomości na wysokim poziomie ogólności, z wielokrotnie użytymi frazesami i zdaniami ,,kluczami" to coś do czego też już się przyzwyczailiśmy. Mimo oczywistej zmiany jaką i w tym obszarze należy odnotować po 1989 roku. Nowo-mowa realnego socu została zastąpiona nową Nowo-mową, kryjącą w zdecydowanie bardziej wyrafinowany sposób rzeczywistość.

I mimo owego przyzwyczajenia się, wręcz pogodzenia się, są sprawy, które jednak potrafią zaskoczyć.  O choćby niedawny problem wzrostu deficytu budżetowego.

Dla przejrzystości warto zbanalizowaną zbitkę słów ,,deficyt budżetowy" nieco dookreślić. To po prostu ilość pieniędzy jaka brakuje urzędnikom na wydatki, które najważniejsi z nich wymyślili i zaplanowali na najbliższy czas. A wydatki urzędnicze stanowią prawie połowę Produktu Krajowego Brutto - PKB. Innymi słowy Polakowi zabiera się dużą część pieniedzy po to by wydać na ,,mądre cele" dla tego Polaka dobra, rzecz jasna, ale to nie wystarcza. I ten brak nazywany jest właśnie ,,deficytem". A dlaczego budżetowym? Bo budżet to ten worek, do którego urzędnicy wrzucają pieniądze odebrane podatnikom.

A co o tym deficycie dowiedzieliśmy się ostatnio? Ano Pan Urzędnik wysokiego szczebla oznajmił, że ,,deficyt budżetowy" wzrośnie prawie dwukrotnie. Można się przyzwyczajić. Większość rządo-sejmów zwiększała go  po 1989 roku, zadłużając nas na przyszłość, w konsekwencji stale podnosząc podatek. Ale to nieco inna historia jest. Wróćmy do ostatnich dni i wzmiankowanej wypowiedzi. Tak jak wspomniałem nie byłoby w niej nic szczególnego gdyby nie podane wyjaśnienie. Otóż Pan Urzędnik raczył stwierdzić, że to opóźniony efekt kryzysu światowego, który objawił się w Polsce spadkiem wzrostu PKB z 4,9% na 0,9%. Najciekawsze jest to, że to wyjaśnienie zadowoliło mass-medialnych dziennikarzy, którzy w różnych miejscach jako nowy, ożywczy element Nowo-mowy zaczeli je powtarzać jako zdanie-klucz. Trwa to już kolejny dzień i co...? I nic...

Jakoś tak umknęło zapewne pytanie: jak to jest? Mamy wzrost gospodarczy mierzony PKB. Jest on wolniejszy od zakładanego o 4%. Wzrost deficytu prawie o 100%.  To taki baaaaaardzo nieliniowy efekt, mimo że na pozór zależność powinna być dość bliska tej nazywanej prostą proporcjonalnością. Toż to prawie przejaw chaosu w równaniu...

Tak to może być wyjaśnienie. Jednak ci urzędnicy to tęgie głowy, badacze. Warto na nich łożyć dla naszego dobra, rzecz jasna.

 

 

xporferus
O mnie xporferus

...zintegrowany

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka