Chyłkiem 16-ego września przeniesiono krzyż sprzed pałacu prezydenckiego do pobliskiego kościoła. Dowiedziałem się o tym późno, bo zajęty jestem czasami, i oglądnąłem sobie wieczorne, massmedialne relacje, wiedząc z góry w jakim klimacie będą prowadzone. Dałem się jednak zaskoczyć.
Najbardziej zdumiała mnie liczba teologów i to katolickich występujących w programach informacyjnych. Do tej pory część z nich świetnie ukrywała się ze znajomością choćby zasad wiary, wykładanych w dziecięcym katechizmie. A teraz proszę bardzo: gdzie jest miejsce krzyża? Oczywiście w kościele, i to pobliskim, mówią z niezachwianą pewnością ,,doktorzy” Kościoła Pani Kolenda-Zalewska, Pan Napieralski, Pan Wenderlich, Pan Szef Kancelarii Pana Prezydenta Komorowskiego i wielu innych, których już po dwóch dniach nie pamiętam. Intensywne, ,,teologiczne” uderzenie w oczy i uszy. Trudno się dziwić, że ,,myślący” telewizją już wiedzą co jest dobre a co nie dla katolika.
Przez chwilę, też w tv-wiadomościach, widziałem opowieść Pana Szefa Kancelarii Pana Prezydenta Komorowskiego (PSKPPK) o ,,godnym” przeniesieniu krzyża. Krzyża bardzo symbolicznego, pod którym modlili się ludzie do Boga, zapewne w różnych intencjach, chociaż na początku raczej w jednej. Mówiąc jak to kilku panów chwyciło ,,tutaj” i przeniosło ,,tam” PSKPPK podkreślał swój ,,szacunek” gestami i delikatnym uśmiechem. Swoją drogą może cały ,,godny proceder” ktoś sfilmował?
Z perspektywy wyznawców ateizmu to zapewne zwycięstwo. Do końca jednak nie rozumiem aprobatywnych, a nawet mocno wspierających usunięcie krzyża reakcji chrześcijan. Warto pamiętać, że to Krzyż jest ważny dla uczniów Chrystusa, a nie Jego brak. To ateiści wierzą, że Boga nie ma i że to tylko seria przypadkowych przypadków, o problemach eschatologicznych nie wspominają. I nie chodzi tu o ocenianie ateistów, z których wielu szanuję a z wieloma świetnie współpracuję. Po prostu w miejscu krzyża, jest symbol, co by nie mówić, ustawiony siłą, innej religii – ateizmu: nic. Był krzyż teraz jest jego brak. Zwycięstwo.
Wiem, że zamieszanie pod Pałacem Prezydenta i rozdmuchana sprawa Pana Zakajewa i Pan Tomek Agent na emeryturze służą przykryciu, zamglęniu jakichś doraźnych celów obecnych beneficjentów ustroju w Polsce. Ale w dłuższej perspektywie są przecież sprawy ważne i ważniejsze.
Misyjnie pozdrawiam
Dodatek
Pan Prezydent Kaczyński – deklarował katolicyzm,
Pan Prezydent Komorowski – deklaruje bycie katolikiem,
Pan Premier Tusk – również to deklaruje i nawet po 20-tu latach partnerstwa ślubował żonie w obecności Krzyża,
Pani Gronkiewicz-Waltz – była, a może i jest, w Odnowie w Duchu Świętym.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)