Pan Komorowski, najwyższy urzędnik w Polsce, sprawił, z premedytacją lub przypadkiem, że coraz śmielej i z coraz większą zażartością zwalczają ,,nieswoich” wyznawcy ateizmu. Po kilku miesiącach można powiedzieć, że ,antykrzyż, antyklerykalizm, antykościół chce być religią panującą,jakby tego co już mają było im zbyt mało.
Najlepszym tego dowodem jest ruch polityczny inicjowany przez Pana Palikota, który definiuje się głównie właśnie hasłami antychrześcijańskimi. Nie przypadkiem teraz właśnie jest najlepszy moment dla tej inicjatywy. ,,Wicie, jest trynd”. Przy okazji w całej okazałości wychodzi, zapewne w sposób niezamierzony, nieracjonalność i powierzchowność wyznawców owej religii. Na kongresie, czyli na ateistycznych rytuałach, założyciel ruchu, przedstawiając swój ,,program” na jednym oddechu wymienia przytoczone wyżej hasła i poszerza ich listę o inne, znane wszystkim, którzy pamiętają czasy rządów komunistycznej sekty ateistów.
To co mi głównie chodzi po głowie to załatwienie poszerzenia możliwości aborcji, jako jedno z najważniejszych spraw państwa ufundowanego na ateizmie w 966 A.D., a zaraz potem zrównanie w prawach tzw. mniejszości seksualnych. I jak tu nie lubić powierzchownych ateistów za takie właśnie połączenia ,,myśli” w stosunkowo krótkim, dwóch minut chyba, czasie. W jednej chwili postulat dyskryminacyjny umożliwiający nieskrępowane zabijanie jednych ludzi przez drugich na życzenie, a z drugiej strony ,,równouprawnienie” homoseksualistów i heteroseksualistów do zakładania rodziny, mimo iż ci pierwsi mogą mieć dzieci jedynie z innych związków - jakiegoś ,,przypadkowego” hetero-, albo probówkowego z ,,przypadkowym” dawcą, zresztą okupionego ,,przypadkowymi” zabójstwami. Raz ma być ,,nierówność” i to uznaniowa – rodzic może zdecydować czy zabije czy nie, a w innym przypadku ,,równość” w nazywaniu rodziną, tych którzy nie mogą mieć dzieci z założenia i wyboru a tymi, którzy tradycyjnie wpisują się w tysiące lat rozwoju ludzkości. Chiny chyba do takiego modelu dążą – promocja bezdzietnych ,,małżeństw” i powszechna aborcja; w przypadku aborcji nawet już nie ma uznaniowości przy drugim dziecku.
Najlepsze jest jeszcze to wtórowanie i prześciganie się w pierwszeństwie do owych, ,,racjonalnych inaczej” haseł posłów, wywodzących się wprost z ,,ducha” sekty komunistycznych ateistów. Niezły teatr. Niestety najbardziej mogą niepokoić oklaski dla ,,nowego ruchu religii ateistycznej” ze strony deklarujących bycie chrześcijanami. No cóż, na nieracjonalność, jak widać, nie zawsze udaje się zachować czujność.
Uprzedzam jednak, że może zdarzyć się tak, iż w przypadku ,,racjonalnych” przedsięwzięć, takich jak skończenie z dofinansowaniem partii politycznych będziemy ,,po tej samej stronie sprawy”. Co nie oznacza braku czujności! Sekta komunistycznych ateistów też miewała ,,ludzkie” przebłyski, np. powołanie trenera Górskiego, co w żadnym stopniu nie przesłaniało ich ,,głównych celów”, oczywiście nieracjonalnych.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)