Ile czasu minęło od tzw. wyborów samorządowych? Do piątku, 26-ego listopada jakieś pięć dni, czyli od ostatnich podrygów legalnej kampanii chyba siedem.
Trochę zdziwiony tym, że jako sceptyk ustroju pamiętam hasło partii rządzącej – nie róbmy polityki – z mniejszym zaskoczeniem podchwyciłem z mass mediów wieść o kontrakcie ogólnokrajowym dotyczącym ,,samorządów” między PO i PSL. Nie ma co. A właściwie nie ma to jak życiowa konsekwencja, a więc i odpowiedzialność.
Co ciekawe ,,wyborcy” jakoś zdają się tego w ogóle nie zauważać, co wnioskuję z braku komentarzy tu i ówdzie. Czyżby system polityczny był już tak wszechwładny, że kontroluje najważniejsze organy ciał obywateli? Może.
Ale wiadomo... najlepszy z ustrojów znów okazał się najlepszy, a jej najlepsze dziecko, partia rządząca, najlepiej go zareklamowała.


Komentarze
Pokaż komentarze