xporferus xporferus
674
BLOG

ZUS, OFE, TFE. Warto sobie przypominać.

xporferus xporferus Polityka Obserwuj notkę 8

 

 
Od dłuższego czasu przez kraj przetacza się ,,dyskusja” wywołana przez (liberalny?, he, he) rząd Pana Tuska. Odbiera on część składki wpływającej do tej pory do OFE i kieruje ją do ZUS. W sumie moje lekkie zaskoczenie wzbudziło w tej ,,dyskusji” to, że pada tyle dziwnych stwierdzeń, których od co najmniej 15 lat nie spodziewałem się już spotkać, przynajmniej w mediach massowych. Co więcej ich ,,wypowiadaczami” są często ludzie młodzi. Może tym bardziej warto przypomnieć sobie podstawowe fakty dotyczące systemu ubezpieczeń społecznych.
 
 
Przymus.System Ubezpieczeń Społecznych jest przymusowy. Oznacza to ni mniej ni więcej, że każdy kto legalnie otrzymuje wynagrodzenie (dobrze jest tego nie mylić z pracą i wartością dodaną) musi jego część przekazać urzędnikom ZUS.
 
Działanie ZUS.Urzędnicy ściągają pieniądze pod przymusem od wynagradzanych i przekazują je emerytom i rencistom (pomijam dla prostoty ubezpieczenie chorobowe i wypadkowe). W skrócie: ściąganie i wydawanie. Nazywane jest to systemem repartycyjnym.
 
Bezpłatność ZUS.To jest mit podtrzymywany w socjalistycznej wizji świata: coś co jest ,,państwowe” jest bezpłatne. W ZUS pracuje około 50 tysięcy urzędników. Jeśli przyjąć jedynie średnie wynagrodzenie w Polsce dla tej grupy to mamy rocznie ponad 2 mld złotych tylko na podstawowe koszty osobowe. Do tego oczywiście należy dodać inne ważne wydatki: siedziby, sprzęt, systemy logistyczne i informatyczne, itd. Kwota ta bliska jest 4 mld rocznie.
 
Oznacza to, że za, i tak przymusowe, przekazanie pieniędzy od ,,wynagradzanego” do „świadczeniobiorcy” ,,bezpłatna firma” ZUS pobiera ok.4 mld zł rocznie. Jeśli przyjąć, zgodnie z danymi GUS liczbę ,,świadczeniobiorców” na prawie 10 mln ludzi, średnie świadczenie na poziomie 1700 zł oraz dopłatę ,,z drugiej kieszeni podatnika”, czyli budżetu państwa w wysokości 45 mld to mamy ciekawą sytuację. Wypłata świadczeń przez ZUS kosztuje: 4 mld zł/(10 mln ludzi*1700zł*12miesięcy – 45 mld) =Zatrważająca Liczba (czytasz ją na własną odpowiedzialność 2,5%** ! ).
 
Reforma roku 2000.Do tego roku ustawowo gwarantowane były dość wysokie emerytury jedynie z ZUS. Utrzymanie takich parametrów w systemie repartycyjnym oznaczało bankructwo Zakładu w ciągu najbliższych lat; prognozowano nawet rok 2010 (sic!). Reforma miała ..odroczyć” agonię. Z jednej strony obniżając gwarantowane parametry emerytur, z drugiej wprowadzając namiastkę systemu kapitałowego umożliwiając tworzenie Otwartych Funduszy Emerytalnych, do których miałaby wpływać część pieniędzy ,,wynagradzanego”. Innymi słowy pieniądze do OFE są ,,ściągane i inwestowane”, by na koniec je wypłacić z zyskiem temu, od którego ,,ściągnięto”. Czyli część emerytury wypracowana w OFE (II filar) emeryt ma zawdzięczać sobie, w przeciwieństwie do repartycyjnej części ZUS (I filar). W II filarze jest inwestowany realny pieniądz a w I-ym nadal jest jedynie zapis, pieniądz wirtualny. Warto dodać, że do 2011 roku był taki podział:
 
składka emerytalna = 19,52% wynagrodzenia,
do I Filaru (repartycyjny ZUS) = 12,22%, do II Filaru (namiastka kapitałowego OFE) = 7,3%.
 
OFE i TFE.Pieniędzmi gromadzonymi w OFE zarządzają Towarzystwa Funduszy Emerytalnych*. One za to pobierają opłaty, koszty. Maksymalnie to 3,5% składki i0,05% za zarządzanie. Ta druga opłata, jak zwykle w funduszach, jest uwzględniana w cenie jednostek. W przeciwieństwie do wolnego rynku możliwości inwestowania, a więc zarządzania pieniędzmi przez TFE są mocno ograniczane, np.udział papierów dłużnych SP w aktywach. Aha no i te opłaty można porównywać z kosztem istnienia ZUS – ,,firmy” jedynie pośredniczącej.
 
Zmiana Tuska.To w zasadzie zbliżenie się do systemu czysto repartycyjnego. Nowy podział to:
 
I filar = 16,02%, II Filar = 3,5%.
 
Warto jeszcze raz podkreślić, że głównym celem reformy 2000 było odroczenie bankructwa ZUS.
Do tego posłużyć miały:
1.zmniejszenie gwarantowanych parametrów wypłat emerytur,
2.urealnienie części ściąganej składki (7,5% wynagrodzenia), czyli powstanie namiastki systemu kapitałowego.
 
W tym kontekście propozycja (liberalnego?, he, he) rządu Pana Tuska to przyśpieszenie upadku ZUS: zachowanie zmniejszonych parametrów (1), ale zmniejszenie ilości realnego pieniądza wypracowywanego na emeryturę (2). Złośliwie mówiąc, następnym krokiem powinno być jeszcze podwyższenie poziomu gwarantowanych przez państwo emerytur. Upadek byłby jeszcze szybszy. 
 
Może to i lepiej? W końcu oprócz tego, że system repartycyjny jest niewydolny, zwłaszcza przy tendencjach demograficznych, to jest także bardzo mocno podejrzany etycznie. A o tym to już przy innej okazji.
 
*TFE nazywane są ustawowo PTE, Powszechnymi Towarzystwami Emerytalnymi.
** Wcześniej podany był zawyżony wynik, sorry.
xporferus
O mnie xporferus

...zintegrowany

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka